- Potrzebujemy pieniędzy na akwizycje kapitałowe - tłumaczył prezes Lumeny Tadeusz Browarek. Firma chce kupować mniejsze spółki informatyczne pracujące dla przedsiębiorstw produkcyjnych i branży użyteczności publicznej.
Debiut będzie możliwy najwcześniej w pierwszej połowie przyszłego roku, bo Lumena najpierw musi przekształcić się w spółkę akcyjną. Prace są już bardzo zaawansowane. Równolegle trwa proces wyboru firmy doradczej, która pomoże przygotować prospekt emisyjny. - Nasza oferta nie będzie duża. Sprzedamy akcje za nieco ponad 10 mln zł - mówił T. Browarek. Zapowiedział jednak, że po pewnym czasie od debiutu Lumena będzie chciała sięgnąć znacznie głębiej do kieszeni inwestorów. - Gdy gracze giełdowi poznają się na naszej firmie, wtedy przeprowadzimy kolejne podwyższenie kapitału - stwierdził.
Firma bardzo uważnie przygotowuje się do debiutu na GPW. - Staraliśmy się nie śrubować zeszłorocznego zysku, żeby w tym roku móc się pochwalić wysoką dynamiką - powiedział T. Browarek. W 2003 r. spółka zarobiła nieco ponad 1 mln zł. Prezes przyznaje, że przed audytem zysk wynosił ponad 4 mln zł. - Biegły zalecił nam utworzenie sporych rezerw - tłumaczył. Obroty sięgnęły prawie 160 mln zł, czyli były wyższe o 60% niż w 2002 r. - Taki wynik był możliwy dzięki pośredniczeniu w sprzedaży sprzętu Hewlett-Packarda do klienta końcowego. Była to pojedyncza umowa, która znacząco wpłynęła na obroty, ale tylko minimalnie na zysk netto - wskazał T. Browarek. W tym roku obroty mogą być już dużo niższe. Powrócą do średniej z kilku wcześniejszych lat - czyli około 100 mln zł.
Lumena planuje znacząco zwiększyć wpływy eksportowe. Od 1991 r. ma spółkę córkę w Petersburgu. Zajmuje się ona produkcją oprogramowania. Jej przychody w 2003 r. wyniosły ok. 1 mln USD. Lumena chce wejść na kolejne rynki. - Prowadzimy rozmowy z partnerem na Białorusi. Myślę, że jeszcze w tym roku zaowocują pierwszymi zleceniami.