W czwartek informowaliśmy, że Cresco Financial Advisors, jeden z wierzycieli Mostostalu Zabrze, gotowy jest umorzyć 18 mln zł długu holdingu. To 90% kary umownej dotyczącej "zaparkowania" przez Cresco akcji Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych, które następnie miał odkupić Mostostal lub wskazany podmiot. Wierzyciel zaproponował, aby pozostałe 2 mln zł weszły do nowego układu, o który stara się giełdowa spółka. Po ukazaniu się tej informacji kurs Mostostalu wzrósł w czwartek ponad 20%, do 1,07 zł (w piątek spadł do 1,04 zł).
Niezasadna kara?
Propozycja, na przyjęcie której Mostostal miał czas do 2 lipca, obwarowana była kilkoma warunkami. Mostostal Zabrze musiałby przede wszystkim przyznać, że jest winny Cresco 20 mln zł. Spółka do tej pory kwestionowała zasadność tej kary. Nie zmieniła zdania. - W ocenie zarządu Mostostalu Zabrze nie ma żadnych podstaw do żądania przez Cresco kwoty przekraczającej 19 tys. złotych wraz z ustawowymi odsetkami - informuje Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu giełdowej spółki. Te 19 tys. zł to ostatnia niezapłacona przez Mostostal rata wynagrodzenia dla Cresco dotycząca wspomnianej umowy.
Analiza dokumentu
Oświadczenie Cresco przekazał zarządowi Jarosław Witkowski, pełnomocnik wierzyciela. Uczynił to podczas wtorkowych obrad WZA. Wówczas zarząd nie zajął się propozycją. Poinformował nas jednak, że "trwa analiza dokumentu". Jak się okazało, pod innym kątem. - Zarząd zlecił renomowanej kancelarii prawnej analizę oświadczenia w celu przyjęcia odpowiedniej strategii działania, w tym rozpoznania faktycznych zamiarów, jakimi mógł się kierować mecenas Witkowski, przekazując oświadczenie podczas obrad ZWZA. Do tej chwili powyższa analiza nie wpłynęła jeszcze do spółki - informuje P. Gaworzyński.