Procedury prawne w Hiszpanii związane z odwoływaniem się przez Telefonicę od niektórych decyzji mogą spowodować, że pełna liberalizacja tamtejszego rynku telekomunikacyjnego może mieć miejsce dopiero za pięć lat - głosi raport opracowany przez British Institute of International and Comparative Law. W Niemczech, kraju o największym rynku telekomunikacyjnym w Europie, podobne działania podjęte przez Deutsche Telekom (udziałowiec Polskiej Telefonii Cyfrowej) mogą opóźnić liberalizację o pięć, sześć lat.

Unia Europejska wprowadziła nowe prawo telekomunikacyjne w 2002 r. Nowe przepisy zakładają przede wszystkim pełną liberalizację rynków w krajach członkowskich. Spośród "starej" 15 państw aż sześć jeszcze tego nie uczyniło. W kwietniu Komisja Europejska wszczęła postępowanie sądowe przeciwko "powolnej" szóstce - Belgii, Francji, Grecji, Holandii, Luksemburgowi i Niemcom.

Przedstawiciele BT Group skarżą się, że opóźnienia w liberalizacji rynków telekomunikacyjnych w krajach Unii skutecznie odstraszają ich od inwestowania tam pieniędzy. - Interesuje nas rynek niemiecki ze względu na swój ogromny potencjał, ale wciąż nie możemy tam mieć dostępu do lokalnych sieci - skarży się, cytowany przez Bloomberga, Gordon Moir, wiceprezes brytyjskiego koncernu odpowiedzialny za sprawy prawne.