W czerwcowym badaniu przeprowadzonym przez instytut Ipsos optymizm konsumentów (WOK) wyniósł 82,2 pkt (w skali od 0 do 200 pkt). To oznacza spadek o 1 punkt w porównaniu z majem, kiedy był najwyższy w historii. Na dość wysokim poziomie utrzymuje się skłonność do zakupów, wynosząca 87,9 pkt. To również nieznaczny spadek - o 1,3 pkt - wobec badania majowego, ale także jedna z najwyższych wartości w historii. Przy czym - w przypadku wskaźnika mierzącego skłonność do zakupów - nie ma wyraźnego trendu. Od początku (pierwsze dostępne dane pochodzą z lipca 2002 roku) oscyluje między 85 i 90 pkt.
Konsumenci w stosunkowo jasnych barwach widzą przyszłość - 22% uważa, że w ciągu 12 miesięcy sytuacja gospodarcza w Polsce poprawi się, i jest to najwyższy wynik w historii badań (36% sądzi, że w gospodarce pogorszy się). Jednocześnie 18% twierdzi, że w ciągu 12 miesięcy poprawi się sytuacja materialna ich gospodarstw domowych. Obok 19% w ankiecie majowej, to najlepszy wynik (inna sprawa, że 24% oczekuje pogorszenia). Takie tło pozwala z lekkim optymizmem patrzeć na wyniki finansowe spółek handlowych. Przynajmniej te dotyczące niedawno zakończonego kwartału.
Notowania już nie rosną
Sądząc po przebiegu notowań w ostatnich miesiącach, dalsza przyszłość spółek handlowych nie jest już tak różowa. Na wykresie indeksu branżowego w ostatnich czterech miesiącach została zbudowana głowa z ramionami, formacja typowa dla końca trendu wzrostowego. Jej wysokość to 330 punktów lub 12%. Formację potwierdza wolumen, który z każdym kolejnym wierzchołkiem jest coraz niższy. Brakuje jeszcze tylko przełamania linii szyi, która znajduje się na poziomie 2480 pkt. Jeśli do tego dojdzie, czeka nas przynajmniej kilka miesięcy gorszej koniunktury.
Przełamanie widocznej na wykresie spadkowej linii trendu sprawi, że niekorzystny dla posiadaczy akcji scenariusz przestanie być aktualny albo przynajmniej odsunie się w czasie.