Czwartkowe sesje na giełdach nowojorskich przebiegały już pod znakiem pierwszych wyników za II kwartał. W środę po zakończeniu sesji raporty przedstawiły m.in. światowy potentat w produkcji aluminium - Alcoa, którego akcje wchodzą w skład indeksu Dow Jones Industrial Average, oraz portal - Yahoo! O ile wyniki pierwszej z firm były dobre i zgodne z oczekiwaniami to już Yahoo! rozczarował, choć zwiększył zysk ponaddwukrotnie. Analitycy spodziewali się bowiem jeszcze lepszych rezultatów. Przed południem walory spółki staniały aż o 7,6%, ciągnąc za sobą akcje rywali z branży, takich jak eBay czy Amazon. Negatywne wieści nadeszły też z sieci supermarketów - Wal-Mart Stores, która poinformowała o spadku sprzedaży w czerwcu. Pozytywną informację opublikował natomiast Departament Pracy, co czwartek informujący o liczbie nowych bezrobotnych w USA w poprzednim tygodniu. Tym razem liczba osób zgłaszających się po raz pierwszy po zasiłek spadła o 39 tysięcy, do 310 tysięcy. Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik Dow Jones spadł o 0,71% a mierzący koniunkturę w branży high-tech Nasdaq stracił 1,59%.

Na czołowych giełdach europejskich odnotowano nieznaczne zwyżki. Londyński FT-SE 100 zyskał w czwartek 0,52%. Rynek pozytywnie odebrał wiadomość o pozostawieniu przez Bank Anglii stóp na dotychczasowym poziomie 4,5%. Powodzeniem cieszyły się papiery firm z branż farmaceutycznej i użyteczności publicznej. Niektórzy inwestorzy uznali bowiem, że perspektywa gorszych od oczekiwanych wyników w niektórych branżach (sygnał dał Yahoo!) może spowodować zwiększenie popytu na walory firm, które mniej podlegają wahaniom koniunkturalnym. Przykładem takiej spółki był niemiecki koncern energetyczny RWE, właściciel warszawskiego Stoenu, którego akcje zdrożały o 2,5%. Dodatkowym bodźcem było podniesienie dla spółki rekomendacji, z "trzymaj" do "kupuj" przez analityków Dresdner Kleinwort Wasserstein. Frankfurcki DAX zyskał wczoraj 0,1%, natomiast paryski CAC-40 wzrósł o 0,27%. Uspokoiło się na giełdzie rosyjskiej, gdzie RTS praktycznie się nie zmienił. Inwestorzy jednak wciąż nie mogą być pewnie losu czołowej tamtejszej spółki - Jukosu.