Reklama

Trzeba grać na wszystkich "fortepianach finansowych"

Z Markiem Rakowiczem, prezesem MPEC Wrocław SA, rozmawia Tomasz Miarecki

Publikacja: 10.07.2004 07:53

Walne zgromadzenie MPEC zdecydowało - zresztą po raz pierwszy w historii - o przekazaniu części zysku na dywidendę. Czy to słuszna decyzja? Czy bardziej sensowne nie byłoby przeznaczenie tych kilku milionów na dalszy rozwój firmy?

Decyzja walnego zgromadzenia, jako najwyższego organu spółki, jest zawsze słuszna.

To nie do końca jest odpowiedź na moje pytanie.

Zarząd wnioskował o przeznaczenie całości zysku na kapitał zapasowy w związku z przewidywanymi inwestycjami. I te kilka milionów złotych przeznaczonych na dywidendy spółka będzie musiała pozyskać ze źródeł zewnętrznych.

Czyli zarząd przegrał.

Reklama
Reklama

Akcjonariusze ocenili, że kondycja spółki jest dobra i stać MPEC na wypłatę dywidendy. Przeznaczyli na nią ponad 50% ubiegłorocznego zysku.

Głównym udziałowcem MPEC jest miasto Wrocław, a zatem to samorząd przeforsował uchwałę pod swoje potrzeby?

Miasto ma akcje dające ponad 75% głosów na walnym zgromadzeniu i może przegłosować prawie każą sprawę. Taka jest rola właściciela. Jego prawem jest pobieranie dywidendy stanowiącej zwrot z zainwestowanego kapitału. Uważam, że takie postępowanie, podobnie jak ma to miejsce w innych krajach, powinno być regułą. Jednak aby można dzielić zyski, to miasta muszą aktywnie włączyć się do walki o zmianę formuły non profit w ciepłownictwie. Wszak te właśnie spółki mają wypracowywać środki należne gminom.

Na ostatnim WZA podjęta została jeszcze jedna istotna decyzja - o wyłączeniu ze spółki części firmy, która zajmuje się sieciami informatycznymi.

Rzeczywiście, zarząd wnioskował do walnego zgromadzenia o wyrażenie zgody na objęcie akcji w nowo tworzonej spółce o roboczej nazwie MPEC - Sieci Informatyczne.

Kto miałby objąć te akcje?

Reklama
Reklama

W 100% MPEC. A nowa spółka świadczyłaby usługi w oparciu o sieci szerokopasmowe. Chodzi tu o dostęp do internetu, telefonii i telewizji cyfrowej.

I ma to sens? Przecież MPEC ma dostarczać ciepło, a nie internet.

Ciepło dostarczamy do prawie 80% mieszkańców Wrocławia. "Internet z kaloryfera" jest już dostępny dla 5% społeczności naszego miasta, pomimo że usługi tego typu świadczymy dopiero od roku. Dodatkowa działalność to dodatkowe pieniądze. Zresztą o tym, że ma to sens, świadczy chociażby więcej niż duże zainteresowanie władz innych miast, w których modernizuje się infrastrukturę podziemną. Przyjeżdżają do MPEC delegacje - zresztą nie tylko z Polski - zainteresowane tym nowatorskim rozwiązaniem, a i... biznesem. Polega on na dostępie do sieci szerokopasmowej o przepustowości minimum 8 megabitów na sekundę, przy wykorzystaniu naszej infrastruktury, służącej do monitorowania i sterowania systemem ciepłowniczym. Nasi klienci są bardzo zadowoleni z jakości i szybkości (100Mb/s) świadczonej usługi. Jakość usług potwierdzają dodatkowo stosowne certyfikaty i gwarancje niezawodności. W lipcu pozyskaliśmy dodatkowe pieniądze na rozwój sieci szerokopasmowych z USTDA - wyspecjalizowanej agendy rządowej Stanów Zjednoczonych.

Czyli szukacie środków wszędzie?

Trzeba grać na wszystkich "fortepianach finansowych". Wsparcie w postaci amerykańskiego grantu, a następnie - na co liczymy - środków unijnych, stanowi tylko bodziec dodatkowego rozwoju. Jednak podstawowym źródłem finansowania naszych przedsięwzięć będą środki własne i kredyty.

Czym kierował się zarząd, chcąc wydzielić działalność informatyczną do nowej spółki?

Reklama
Reklama

Chodziło o przejrzystość działania. Do nowej spółki zostanie włożony majątek w postaci zorganizowanej części przedsiębiorstwa o wartości nie przekraczającej 33 mln zł plus 500 tys. gotówki.

A jaka jest dzisiaj wartość księgowa majątku MPEC?

Około 430 milionów złotych.

Co z prywatyzacją MPEC, która jest chyba nieunikniona?

Proces prywatyzacji trwa i jest realizowany w oparciu o uchwałę Rady Miejskiej Wrocławia.

Reklama
Reklama

Czy sprzedana zostanie także część informatyczna?

To zależy od strategii prywatyzacyjnej, którą określi wyłoniony przez gmiDzisiaj trudno powiedzieć, czy sprzedana zostanie część ciepłownicza sama czy razem z akcjami spółki informatycznej. Więcej będzie wiadomo w sierpniu.

Z nieoficjalnych informacji wiem, że miasto rozmawia już z inwestorem. Spekuluje się, że walory spółki może kupić niemiecki EnBW, który ma prawie 33% akcji wrocławskiego MPEC-u. To dobry kandydat?

Nie wiem, czy przedstawiciele gminy z kimkolwiek rozmawiają. EnBW to potencjalny inwestor branżowy. Dróg prywatyzacji może być jednak wiele, chociażby sprzedaż przez gminę Wrocław akcji spółki na giełdzie.

Specjaliści twierdzą jednak, że wyzbywanie się dzisiaj udziałów w firmach ciepłowniczych jest z ekonomicznego punktu widzenia dużym błędem. Nowe Prawo energetyczne po pięciu latach restrykcyjno-absurdalnych przepisów umożliwi bowiem takim spółkom, jak kierowana przez Pana, zarabianie na podstawowej działalności.

Reklama
Reklama

Każdy akcjonariusz ma prawo do sprzedaży posiadanych akcji w dowolnym czasie. A na to, kiedy to robi wpływa wiele czynników. Gmina Wrocław ma swoje racje, swoje potrzeby. Przy wycenie spółki zawsze uwzględniane są przyszłe, korzystniejsze regulacje prawne. Rzeczywiście, z niecierpliwością czekamy na nowe Prawo energetyczne, które zniesie ograniczenia i pozwoli spółkom ciepłowniczym na zarabianie, a nie tylko pokrywanie kosztów niezbędnych do prowadzenia działalności.

Czyli nadchodzi czas wielkiej prosperity?

Ostrożnie. Nadchodzi czas małej normalności, który pozwoli spółce na zwiększenie zysku, o ile, rzecz jasna, nowe przepisy wejdą w życie. Problemem pozostanie jednak model regulacji, który, jeżeli znacząco się nie zmieni, nadal nie będzie zachęcał do inwestowania w spółki ciepłownicze.

Niezależnie od przyszłego systemu regulacji, dodatkowym atutem Wrocławia jest jednak zawarta niedawno trójstronna umowa pomiędzy Gminą, Kogeneracją i MPEC w sprawie programu rewitalizacji miasta. W ramach tego programu odnawiane budynki będą przyłączane do scentralizowanej sieci ciepłowniczej. Nastąpi rozwój rynku, a to jest naszym celem i daje możliwość generowania zysku. W efekcie nastąpi zwiększenie wartości firmy, a o to właśnie chodzi zarządowi spółki i jej akcjonariuszom.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama