Reklama

Orbis przygotowuje nową markę

Z Jeanem-Philippe?m Savoye, prezesem Orbisu, rozmawia Piotr Wojtaszek

Publikacja: 10.07.2004 07:51

Jak długo przygotowywał się Pan do objęcia funkcji szefa Orbisu?

Przez ostatnie kilka miesięcy. Z racji sprawowania funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Orbis nie był oczywiście dla mnie spółką nową. Poprzedni prezes, pan Maciej Grelowski, zdecydował się na odejście jakieś cztery miesiące temu, choć swój zamiar przekazywał naszemu branżowemu akcjonariuszowi - grupie Accor - znacznie wcześniej.

Czy Pana życie zawodowe ułożyło się tak, jak zaplanował je Pan sześć lat temu, przyjeżdżając do naszego kraju?

Nie do końca. W grupie Accor, dla której pracowałem od wielu lat, menedżerowie, jeśli pracują za granicą, regularnie zmieniają kraj pracy. Mniej więcej co 3-4 lata. Myślałem więc, że moje dalsze życie zawodowe poprowadzi mnie gdzie indziej. Były plany, że mam być odpowiedzialny za sieć hoteli grupy Accor w krajach azjatyckich. Jednak gdy mój poprzednik postanowił zająć się czymś innym, główni akcjonariusze zaproponowali mi, abym objął funkcję prezesa. Przyjąłem to jako zaszczyt i duże wyzwanie. Poza tym świetnie czuję się w Polsce. Korzenie rodzinne mojej żony wywodzą się właśnie stąd, a córka spędziła tu już większość swojego życia.

Zdążył się już Pan spotkać z całą kadrą menedżerską?

Reklama
Reklama

Niedawno mieliśmy spotkanie, w którym uczestniczyli dyrektorzy poszczególnych hoteli, szefowie oddziałów, a także główni szefowie działów i departamentów w spółce. Chciałem przedstawić się, powiedzieć, jaką filozofią kieruję się w procesie zarządzania i jak widzę przyszłość przedsiębiorstwa.

A jaka jest ta filozofia? Co zmieni się w samej organizacji?

Z kolegami z zarządu położymy nacisk na dwa obszary. Po pierwsze, zmiany organizacyjne, które wynikają z integracji poszczególnych obszarów Orbisu i przejętej w zeszłym roku spółki Hekon, która prowadzi 11 hoteli pod marką Ibis i Novotel. W najbliższej przyszłości będą to wciąż dwa odrębne podmioty prawne. Musimy jednak w poszczególnych obszarach, takich jak działalność operacyjna, marketing, finanse czy zakupy, ujednolicić procesy, usprawnić je i wyciągać korzyści z dobrych praktyk obu firm. Przez najbliższych kilka tygodni będziemy pracować nad opracowaniem "fotografii" grupy. Powołaliśmy różne zespoły robocze. Pod koniec lipca chcemy zdefiniować pierwsze wytyczne.

Druga kwestia to zmiana struktury organizacyjnej - z dość zhierarchizowanej na bardziej płaską i elastyczną. To powinno pozwolić na szybszą reakcję firmy na zmieniające się otoczenie i skuteczniejszą walkę z rosnącą konkurencją. Ta ostatnia jest bardzo wyraźnie obecna na rynku warszawskim.

Ale jak konkretnie chcecie z nią walczyć?

Pozwoli Pan, że nie będę odsłaniać naszej strategii. Gazeta Giełdy PARKIET jest czytana przez naszych konkurentów...

Reklama
Reklama

Proszę podać przykład - zintensyfikujecie działania marketingowe, obniżycie ceny?

Z pewnością zdecydujemy się na bardziej agresywny marketing i sprzedaż. Obniżenie cen na pewno nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Ważnym posunięciem może okazać się wprowadzenie na polski rynek kolejnej marki grupy Accor - jednogwiazdkowego Etap Hotel. To atrakcyjny segment rynku, bardzo dochodowy. Z pewnością z projektem ruszymy dość szybko...

Już w tym roku?

Może w przyszłym. Co ważne, tego rodzaju sieć musi osiągnąć pewną masę krytyczną. Dlatego też jeśli zdecydujemy się na ten krok, będziemy musieli od razu zbudować 20-25 hoteli.

Skąd środki na tak dużą inwestycję?

Nie będą to bardzo duże inwestycje, bo z reguły takie projekty realizujemy z partnerami finansowymi, na przykład z bankami. To do nich należy budynek i oni ponoszą większą część kosztów budowy. My pokrywamy wydatki związane z niewielką częścią wykończenia, z umeblowaniem, z wyposażeniem, a także mamy nadzór nad całym procesem. No i oczywiście później prowadzimy hotel, dzierżawiąc obiekt. Już dziś cztery Ibisy w Polsce działają właśnie na tej zasadzie.

Reklama
Reklama

Ponadto, poza inwestycjami nowymi, niektóre z istniejących obiektów mogłyby ze względu na swA co z rozwojem sieci Ibis?

To jedna z najważniejszych kwestii. Wciąż są miasta, gdzie Orbis nie jest obecny - dla przykładu: Białystok, Rzeszów, Bydgoszcz. Tam chcemy szybko budować Ibisy. Kilka projektów jest już w przygotowaniu.

A rynki zagraniczne?

Na podstawie umowy z grupą Accor, Orbis ma wyłączność na prowadzenie działalności pod jej markami na Litwie, Łotwie, Estonii i w Obwodzie Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej. Otworzyliśmy już jeden Novotel w Wilnie. Nasz plan to przynajmniej jedna lub dwie placówki w każdej ze stolic republik nadbałtyckich, w szczególności pod marką Ibis. Myślę, że w Rydze prace nad budową ruszą jeszcze w tym roku, a w Tallinie - na początku 2005 r.

Wspomniał Pan o modernizacji hoteli. Ile pieniędzy przeznaczycie w tym roku i co będzie najbardziej kosztowne?

Reklama
Reklama

Tegoroczne wydatki sięgną ok. 70 mln zł. Większość z nich, ok. 65%, pochłoną trzy inwestycje: renowacja hotelu Mercure w Zakopanem oraz Novoteli w Warszawie i Poznaniu.

Nad spółką wciąż wisi widmo nierozwiązanego konfliktu o Hotel Europejski w Warszawie. Potomkowie właścicieli domagają się odszkodowania i zapowiadają, że sprawa trafi do Strasburga...

Na tym etapie mogę tylko zapewnić, że w dalszym ciągu będziemy szukać najlepszego rozwiązania dla obu stron.

Ostatnie walne zgromadzenie wyraziło zgodę na sprzedaż nieruchomości w Krakowie za cenę nie niższą niż 32 mln zł. Jaki wpływ będzie miała transakcja na wyniki Orbisu?

Minimalna cena jest wyższa od wartości księgowej, więc będzie mieć pozytywny wpływ. Spodziewamy się, że sprzedamy budynek jeszcze w tym roku - mamy dwóch zainteresowanych.

Reklama
Reklama

A jakie było pierwsze półrocze dla grupy Orbis?

Bardzo dobre. Orbis szedł zgodnie z planem, Hekon - prawdopodobnie wyraźnie go przekroczył.

Jakich wyników spodziewa się Pan na koniec roku?

Przychody i zysk będą nieco wyższe niż rok wcześniej. Co ważne, na wynik netto w bieżącym roku nie będą znacząco wpływać transakcje dodatkowe, jak sprzedaż aktywów, co świadczy o tym, że poprawimy rentowność.

Czy są szanse, że w przyszłym roku Orbis na poziomie skonsolidowanym przekroczy 1 mld zł przychodów?

Reklama
Reklama

O ile potwierdzi się tendencja zaobserwowana w pierwszym półroczu, w roku 2005 lub 2006 nasze obroty mogą osiągnąć tę kwotę.

W ostatnich dniach doszło do sporych przetasowań w akcjonariacie Orbisu. Z inwestycji wyszła grupa Deutsche Banku. Jak Pan myśli, czemu zdecydowała się na taki krok?

Nie mogę komentować decyzji akcjonariuszy. Myślę natomiast, że kupujący zrobili dobry interes. Cena zakupu kształtująca się w okolicy 23-24 zł, po jakiej były dokonywane transakcje, wygląda bardzo obiecująco.

Dziękuję za rozmowę.

W Orbisie od trzech lat

Jean-Philippe Savoye ma 57 lat. Jest absolwentem m.in. paryskiego Institut Supérieur de Commerce. Posiada dyplom MBA francuskiego Uniwersytetu Sorbonne oraz dyplom z dziedziny finansów uzyskany w paryskim Institut des Sciences Politiques. W grupie Accor pracuje od 1975 r. Był m.in. dyrektorem zarządzającym przedsięwzięciami i spółkami należącymi do grupy w centralnej i zachodniej Afryce czy Accor Business & Leisure Hotels na Europę Środkową i Wschodnią. Od 1998 r. pełnił funkcję prezesa zarządu Accor Polska. Od września 2001 r. do maja 2004 r. stał na czele rady nadzorczej Orbisu. Po czerwcowym WZA został prezesem warszawskiej spółki. Poza ojczystym francuskim zna biegle język angielski, a polski w stopniu podstawowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama