Premier Marek Belka wielokrotnie zapowiadał, że w najbliższym czasie nie zamierza wprowadzać żadnych większych modyfikacji w systemie podatkowym. Jednak jego partia ujawniła, że pracuje obecnie nad propozycjami poważnych zmian w podatku PIT. - Rozważamy dwa scenariusze - powiedział Stanisław Stec z SLD. - Właśnie trwa symulacja kosztów, od której będzie zależało, na co się zdecydujemy - dodał.
Także inne ugrupowania parlamentarne tworzą własne strategie podatkowe. Wszystkie zapytane przez PARKIET partie opozycyjne są zgodne co do tego, że trzeba podnieść kwotę wolną od podatku (od 5 tys. w przypadku PiS do 9,6 tys. - Samoobrona). Nawet PO, która podtrzymuje swoją propozycję wprowadzenia 15-proc. podatku liniowego (PIT, CIT i VAT), postuluje, aby zwolnić z płacenia podatku dochodowego najbiedniejszych.
Są także plany, żeby większe podatki płacili najlepiej zarabiający. Samoobrona chce wprowadzenia czwartego, 50-proc. progu dla najbogatszych Polaków. Natomiast SdPl zamierza zlikwidować kwotę wolną dla osób z drugiego i trzeciego progu podatkowego.
Ugrupowanie Andrzeja Leppera chce za to ulżyć przedsiębiorcom. Proponuje obniżenie do 10% stawki CIT.
Ile z tych propozycji może wejść w życie? Na razie nie wiadomo. Wszystko będzie zależało od SdPl, które nie wypracowało jeszcze swojego oficjalnego stanowiska.