Wygrał internauta przedstawiający się kryptonimem jchoo9, zarejestrowany w Singapurze. Nie chciał się przedstawić. Wiadomo jedynie, że jest biznesmenem-inwestorem. Zmagania trwały 10 dni. Zwycięzca w pokonanym polu zostawił dwóch innych uczestników, którzy też wielokrotnie podnosili oferty na stronie eBay. Przychody z aukcji zostaną przekazane na rzecz Glide Foundation, dobroczynnej organizacji z San Francisco, która pomaga bezdomnym i biednym.
- Warren Buffett jest wielką nadzieją dla ludzi będących w potrzebie. Wiedzieliśmy, że w tym roku znowu będzie wspaniały i jest nam niezmiernie miło - powiedział ksiądz Cecil Williams, szef Glide. Fundacja wykorzysta pieniądze z aukcji na programy wspierające dzieci, nastolatków i matki, które przeżywają trudne chwile.
Tegoroczna zwycięska oferta jest mniejsza od 250 100 USD, które w ub.r. za lunch z Buffettem zapłacił David Einhorn, założyciel Greenlight Capital. Buffett, prezes Berkshire Hathaway, od pięciu lat wystawia na aukcjach udział w lunchu z sobą. W tym roku zwycięzca będzie mieć tę przyjemność w nowojorskiej restauracji Smith & Wollensky, specjalizującej się w befsztykach. Za zaszczyt podejmowania tak wspaniałego gościa firma dołoży 10 tys. USD fundacji Glide.
- On jest dla mnie guru, który nawet nie wie, że jestem jego uczniem i jestem mu głęboko wdzięczny. Z mojego punktu widzenia taki lunch byłby ofiarą złożoną w hołdzie mistrzowi - powiedział Mohnish Pabrai, zarządzający funduszem inwestycyjnym w miejscowości Irvine w Kalifornii. Od dwóch lat uczestniczy w tych aukcjach Buffetta, ale jeszcze nie wygrał.
Einhorn i jego żona gawędzili i jedli z Buffettem w maju w nowojorskiej restauracji Michael?s. Nie wyjawił szczegółów rozmowy i powiedział jedynie, że lunch - był jedyną w życiu okazją spotkania z panem Buffettem i wzięcia udziału w wielkiej sprawie.