WIG20 spadł trzeci raz z rzędu. Tym razem o 0,9%. Od piątku stracił już 2,6% i miał wartość najniższą od 18 czerwca. Zniżce indeksu towarzyszył wzrost obrotów - wczoraj przekroczyły 230 mln zł. Słabe było już otwarcie notowań. Później inwestorzy próbowali odrabiać straty, ale ponowna zniżka w końcówce sesji przekreśliła nadzieje wyjścia na plus.
Nadal traciły na wartości akcje banków - głównie Pekao (-1,7%), Millennium (-4,3%), BPH (-2,4%) i BZ WBK (-1,2%). Odbić udało się jedynie BRE Bankowi (+3%), jednak przy zdecydowanie mniejszych obrotach niż dzień wcześniej. Po przebiciu poziomu 60 zł trwała zniżka notowań Świecia (-2,7%). W trendzie spadkowym znajduje się wciąż Netia (-3%), Prokom (-1,6%) i Softbank (-1,6%). O 2,6% spadł kurs Dębicy po tym, jak we wtorek doszło do załamania wcześniejszej zwyżki. W tej kiepskiej atmosferze przed przeceną obronił się PKN Orlen - kurs wzrósł o 0,3%.
Kolejny zły dzień mają za sobą akcjonariusze Impela - kurs spadł o 15,2%. Obroty przekroczyły 15 mln zł i należały do największych na rynku. Spółka przyznała, że widzi małe szanse na osiągnięcie zysku w tym roku. Odbił się natomiast kurs Hoopa (+4,8%). Dobrą passę udanych debiutów giełdowych przerwał Broker FM. Na zamknięciu akcje spółki kosztowały 9,5% poniżej ceny emisyjnej.