Komisja rozpoczęła badanie pomocy dla CSOB jeszcze w kwietniu, tuż przed rozszerzeniem Unii Europejskiej. Wczoraj ostatecznie orzekła, że nie było żadnych nieprawidłowości. Dlaczego? Bo efekty ekonomiczne tej pomocy wygasły jeszcze przed wejściem Czech do Unii.
Przedmiotem śledztwa było udzielenie przez czeski rząd gwarancji dla CSOB na 6,5 mld USD. Chodziło o zakup od Skarbu Państwa w czerwcu 2000 r. Investicni a Postovni Banka, by ratować go przed bankructwem, które zachwiałoby całą czeską gospodarką. To zresztą nie pierwsza taka pomoc. Łącznie w latach 90. władze Czech wydały ok. 13 mld USD np. na przejęcie złych długów banków czy różnego rodzaju gwarancje chroniące przed upadłością. Komisja zajmuje się jeszcze przynajmniej kilkunastoma przypadkami, ale wczorajszy werdykt sugeruje, że również w innych sprawach nie nałoży na Czechy żadnej kary.