Złoty otworzył się przy odchyleniu w okolicach 4,6%. Kurs USD/PLN wynosił 3,619, a EUR/PLN 4,467. Rano poziom ten został przełamany, a wzrost eurodolara po słabszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej w USA przyczynił się do spadku kursu USD/PLN poniżej silnego wsparcia na 3,60. Kolejnym impulsem dla rynku okazały się wyższe od oczekiwań dane o rocznej inflacji w Polsce. Spowodowało to wzrost oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych już w lipcu. W rezultacie odchylenie wzrosło do najbliższego poziomu oporu 5,3%. Na koniec sesji kurs USD/PLN wynosił 3,587, a EUR/PLN 4,439.

W tej sytuacji wszyscy zadają sobie pytanie, ile jest jeszcze miejsca na umocnienie złotego. Moim zdaniem zbliża się moment korekty wzrostowej głównych kursów. Pierwszym pretekstem do osłabienia złotego może być piątkowe głosowanie nad kolejną istotną ustawą z planu Hausnera. W horyzoncie kilku miesięcy na złotym zaciąży proces przygotowywania budżetu oraz ponowne głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki i związane z tym zamieszanie polityczne.