Reklama

Optymistyczne TFI

Jeśli w drugim półroczu aktywa funduszy inwestycyjnych będą rosnąć w takim samym tempie, jak w pierwszym, to w całym roku zwiększą się o 3,4 mld zł. To kilka razy mniej, niż oczekiwali przedstawiciele TFI. Podtrzymują jednak prognozy dotyczące tegorocznych wyników finansowych.

Publikacja: 17.07.2004 08:04

Rok 2003 był bardzo udany dla towarzystw funduszy inwestycyjnych. Zarobiły łącznie ponad 108 mln zł, prawie cztery razy więcej niż rok wcześniej. Dlaczego? Bo rosły aktywa, którymi zarządzają - w ciągu roku o blisko 10,5 mld zł. Poza tym w połowie roku inwestorzy zaczęli przenosić pieniądze z funduszy bezpiecznych do akcyjnych, w których opłaty są znacznie wyższe.

Optymistyczne prognozy

Zarządy TFI oczekiwały, że rok 2004 będzie równie dobry. Aktywa całego rynku - według różnych szacunków - miały wzrosnąć o 10-15 mld zł. Już sam ten czynnik miał doprowadzić do poprawy wyników finansowych towarzystw. Dodatkowe korzyści miał przynieść dalszy przepływ pieniędzy z funduszy dłużnych do akcyjnych.

Tym razem zawiedli jednak inwestorzy. Zamiast oczekiwanych 5-7,5 mld zł, w pierwszym półroczu wpłacili do funduszy zaledwie 1,7 mld zł. Jaki był powód? Wzrosła atrakcyjność innych produktów. Dużo więcej niż przed rokiem można np. zarobić samodzielnie inwestując w obligacje skarbowe. Wielu indywidualnych inwestorów zaczęło też na własną rękę grać na rynku akcji. Fundusze straciły przewagę konkurencyjną, jaką miały w 2003 r.

Będzie wzrost zysków

Reklama
Reklama

Ciekawe jest jednak to, że przedstawiciele TFI - chociaż narzekają na marazm na rynku - podtrzymują wcześniejsze prognozy dotyczące wyników finansowych. - Nie zamierzamy korygować naszych prognoz - mówi Rafał Mania, prezes BPH TFI. Zarząd towarzystwa deklarował wcześniej, że w tym roku TFI po raz pierwszy osiągnie zysk (w 2003 r. ok. 2 mln zł straty). Prognozy podtrzymuje też DWS. Według Jana Mieczkowskiego, prezesa TFI, nadal są szanse na zwiększenie zysku netto w tym roku o co najmniej 20% (w ub.r. towarzystwo zarobiło ok. 11 mln zł). Nowe szacunki Pioneera są nawet lepsze niż przed sześcioma miesiącami. Zbigniew Jagiełlo, prezes TFI, twierdzi, że możliwe będzie zwiększenie zysku całej grupy Pioneer Pekao Investment Management (jest właścicielem TFI) z ok. 40 mln zł w 2003 r. do 60-70 mln zł. Z wcześniejszych założeń wynikało, że wynik netto wzrośnie o ok. 20%. Swoje dotychczasowe szacunki podtrzymują też m.in. ING. Prognozy tego towarzystwa były jednak znacznie ostrożniejsze niż konkurentów (zysk na poziomie 3-4 mln zł wobec ok. 3 mln zł w 2003 r.).

Oszczędności?

Jak to możliwe, że wyniki się poprawiają, skoro aktywa rosną dużo wolniej? - Nawet bez przyrostu aktywów sam przepływ pieniędzy do funduszy akcyjnych z bezpiecznych powoduje zwiększenie zysków TFI - przekonuje Z. Jagiełło. Innym powodem mogą być ograniczenia wydatków, np. na reklamę. - Mało wydaliśmy na ten cel w pierwszym półroczu - przyznaje Z. Jagiełło. Może być też jeszcze inny powód: towarzystwa nie chcą informować o korekcie wyników, obawiając się, że może to być źle odebrane przez rynek. Taką strategię przyjął np. Skarbiec. - Nie zamierzamy oficjalnie korygować naszych planów - mówi Piotr Kuba, członek zarządu towarzystwa. Dodaje jednak, że szanse na ich realizację "uległy zmniejszeniu". Skarbiec planował na ten rok wzrost zysku netto o ok. 30% (w 2002 r. zarobił ok. 6,9 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama