Ekonomiści oczekiwali wprawdzie nieco lepszych danych. Przyznają jednak, że odetchnęli z ulgą. - Czerwcowe wyniki potwierdzają, że mamy silny trend wzrostowy w gospodarce - mówi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. GUS opublikował też dane skorygowane o czynniki sezonowe (np. różnica w liczbie dni roboczych). Wynika z nich, że produkcja była o 13,6% większa niż przed rokiem.
Pierwszy miesiąc naszego członkostwa w UE przyniósł znaczne pogorszenie koniunktury gospodarczej w Polsce. Zwolnił przemysł i sprzedaż detaliczna, zamarł handel zagraniczny. - Teraz można ze spokojem powiedzieć, że spadek dynamiki produkcji w maju był zjawiskiem jednorazowym, korektą po tym, co działo się w kwietniu i w marcu - twierdzi P. Bujak. Konsumentów ogarnął wtedy szał zakupów ze względu na obawy przed wzrostem cen po akcesji. Przedsiębiorcy starali się natomiast jak najwięcej wyprodukować i sprzedać za granicę ze względu na zmianę przepisów i stawek celnych.
Polscy przedsiębiorcy muszą się jednak zmierzyć z innym problemem - coraz silniejszym złotym. Nasza waluta drożeje mniej więcej od połowy maja. - Polskie firmy tracą przewagę, jaką miały na europejskim rynku, gdy złoty był słaby - twierdzi Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. Z wyliczeń NBP wynika, że żeby przedsiębiorcom opłacało się eksportować, euro musi kosztować minimum 4,10 zł, a dolar - 3,8 zł. Według I. Pugacewicz-Kowalskiej, z powodu silnego złotego wyniki produkcji w następnych miesiącach mogą być słabsze.
Nic dobrego GUS nie ma natomiast do powiedzenia na temat budownictwa. Przed wejściem do UE koniunktura w tym sektorze poprawiła się. W czerwcu produkcja budowlana była natomiast aż o 14,2% mniejsza niż przed rokiem (po uwzględnieniu czynników sezonowych spadek o 12,1%). - To fatalne dane - przyznaje P. Bujak. Próbuje to jednak wytłumaczyć - Przedsiębiorstwa zaczynają inwestycje od wymiany parku maszynowego. W budynki inwestują w następnej kolejności.
Ekonomistów ucieszyły natomiast inne dane opublikowane wczoraj przez GUS. Chodzi o tzw. ceny producentów, które w czerwcu były o 0,2% mniejsze niż w maju i o 9,2% wyższe niż przed rokiem. - Spodziewałam się wzrostu wskaźnika miesięcznego - przyznaje I. Pugacewicz-Kowalska.