Na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu przedstawiciele kierownictwa resortu (prawdopodobnie wiceminister Tadeusz Soroka) mają przedstawić listę podmiotów, które wymagają wsparcia finansowego.

Najwięcej środków ma trafić do Banku Gospodarstwa Krajowego. Zgodnie z rządowymi planami ma on otrzymać 1-1,5 mld zł. Środki trafią do funduszu poręczeń, do kredytów, które będą udzielane placówkom publicznej służby zdrowia w ramach ich restrukturyzacji finansowej (głównie spłata zobowiązań powstałych w wyniku tzw. ustawy 203).Według ministra Jacka Sochy, BGK powinien otrzymać również około 1 mld na wzmocnienie jego pozycji w sektorze bankowym. Łącznie daje to zawrotną kwotę 2,5 mld zł.

Niewykluczone że Skarb Państwa będzie zmuszony dokapitalizować jeszcze jeden bank - BGŻ. Wprawdzie obecnie trwa w nim due diligence, które przeprowadzają dwa konsorcja zainteresowane wejściem kapitałowym do banku, ale termin objęcia akcji już się przesunął o kilka miesięcy. Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Bankowego, do końca roku BGŻ powinien być dokapitalizowany kwotą 0,5 mld zł, podobne wsparcie musi otrzymać także w przyszłym roku.

W kolejce po pieniądze czeka także Kompania Węglowa - w tym roku spółka ma otrzymać 400 mln zł w akcjach spółek giełdowych oraz 500 mln zł w aktywach niepłynnych. Resort skarbu w związku z poprawą koniunktury w górnictwie walczy o to, żeby maksymalnie ściąć pulę giełdową - najchętniej przekazałby tylko aktywa trudno zbywalne. Kolejnym "petentem" jest Krajowa Spółka Cukrowa "Polski Cukier". Na początku sierpnia ministerstwo przekaże jej 64,6% akcji giełdowego Kopeksu (o wartości około 75 mln zł). Do końca roku KSC powinna otrzymać jeszcze 150 mln zł. O pomoc publiczną zabiega również żerańskie Daewoo FSO - spółka chce otrzymać nieco ponad 50 mln zł. Połowa ma być przeznaczona na odprawy dla pracowników w ramach przeprowadzanej restrukturyzacji zatrudnienia. Najlepiej, żeby była to gotówka.

Problem w tym, że zarządzany przez ministerstwo skarbu Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców (trafia tam 15% z każdej transakcji prywatyzacyjnej) świeci pustkami. Jeśli sytuacja się nie zmieni, resort będzie musiał więc przekazać tym podmiotom akcje innych firm, np. KGHM.