Za zapowiedzią redukcji zatrudnienia stoją głównie firmy duże, zatrudniające powyżej 250 pracowników - 17% z nich chce zwalniać w okresie lipiec-wrzesień - wynika z przeprowadzanego co kwartał przez Hudson Global Resources badania Job Index. Zmiana wobec zapowiedzi na II kwartał jest drastyczna. Wówczas takie plany miało co dziesiąte duże przedsiębiorstwo. Nie jest jednak najgorzej, bowiem 44% przewiduje wzrost zatrudnienia, co w efekcie może dać ok. 3-proc. wzrost liczby etatów. O 6% może wzrosnąć liczba etatów w małych firmach, choć i tu zwiększył się odsetek planujących zwolnienia z 2 do 5%. Najmniejsze ruchy kadrowe planują firmy średnie.

Jeśli zrealizowane zostaną pesymistyczne zapowiedzi na III kwartał to najwięcej powodów do zmartwień będą mieli pracownicy finansów, ubezpieczeń i bankowości. Sektory te prognozują najwyższe na rynku spadki zatrudnienia. Jest to tym bardziej zdumiewające, że jeszcze w marcu była mowa o poważnym wzroście liczby pracowników - o 3% (teraz ma być 3-proc. spadek). Na wcześniejszy wynik z pewnością miało wpływ masowe zaciąganie kredytów mieszkaniowych i budowlanych, jednak tendencja wzrostowa się nie utrzymała. Wysoki popyt na kredyty skończył się wraz z wejściem Polski do UE. - Banki często obniżają koszty, reorganizując swoje tradycyjne punkty obsługi klienta i zastępując je np. obsługą przez internet i telefon - mówi Magdalena Krajewska, konsultant w Hudson Global Resources. - Rynek czeka też na zapowiedziane fuzje banków, a to nie wpływa na wzrost zatrudnienia - dodaje. Z sektorów: finanse, ubezpieczenia i bankowość zwolnienia zapowiedziało 18% badanych spółek, 23% zamierza zwiększyć zatrudnienie, a 58% pozostawić je bez zmian.

Odbiega to nieco od danych dla całego rynku, na którym 53,5% przedsiębiorstw nie chce zmieniać zatrudnienia, blisko 10% przewiduje zwolnienia, a 37% wzrost. Duża część nowych etatów pojawi się oczywiście w branżach, dla których sezon letni oznacza zwiększone obroty. Nowych pracowników etatowych chce np. zatrudnić aż 71% firm budowlanych. Możliwy wzrost liczby pracowników na etacie w tej branży wyniesie ok. 3%, podobnie w firmach zajmujących się logistyką i transportem. Ale najlepiej szukać obecnie zatrudnienia w handlu. Tu liczba etatów może wzrosnąć nawet o 8%.

Choć po wejściu do UE istotnie zmieniły się prognozy co do zatrudnienia, to jednak miesiąc obecności w Unii zdecydowana większość - 70% - oceniła neutralnie dla swojej działalności. Natomiast 18% badanych przedsiębiorstw wskazało na pogorszenie swojej sytuacji, a 12% stwierdziło poprawę. Firmy, które uznały, że pierwszy miesiąc w UE źle wpłynął na ich funkcjonowanie, podkreślały zazwyczaj zamieszanie spowodowane dostosowaniem procedur do nowych przepisów oraz do norm unijnych. Niektórym firmom zaszkodziło otwarcie zachodnich rynków pracy - skutkiem była zwiększona rotacja pracowników. Ankietowani mówili także o zwiększonym VAT, który obniżył popyt na niektóre produkty, co zaowocowało spadkiem sprzedaży. Wśród firm, których sytuacja się polepszyła, pojawiło się szczególnie dużo głosów zadowolenia ze zniesienia odpraw celnych. Lepiej oceniły swoją sytuację firmy produkujące artykuły przeznaczone na eksport, a których obroty znacznie się zwiększyły.