Na rynku aluminium początek bieżącego tygodnia przyniósł odwrócenie tendencji zwyżkowej, którą obserwowano kilka dni wcześniej. W miniony piątek notowania tego metalu w kontraktach trzymiesięcznych podniosły się w Londynie do 1745 USD za tonę, a głównym bodźcem były opublikowane w Chinach dane makroekonomiczne. Wzrost gospodarczy wyniósł tam w II kwartale 9,6% w skali rocznej, był więc tylko nieznacznie wolniejszy niż w okresie od stycznia do marca. Ponieważ pod względem zużycia aluminium Chiny zajmują drugie miejsce na świecie, wiadomość o wysokiej aktywności ekonomicznej w tym kraju wywołała zrozumiałą reakcję rynku.
Od poniedziałku ceny tego metalu zaczęły lekko spadać, do czego we wtorek mogły przyczynić się dane o wzroście jego produkcji, które opublikował International Aluminium Institute. Zwiększyła się ona w czerwcu o 3,1% w skali rocznej do 1,85 mln ton. Wpłynęła na to rozbudowa tej branży w Afryce oraz Europie, zwłaszcza przez BHP Billiton w Mozambiku oraz Norsk Hydro w Norwegii. Dane IAI nie obejmują dziewięciu krajów. Są wśród nich Chiny, gdzie produkcja wzrosła w czerwcu o 0,5% do 546 tys. ton, a w pierwszym półroczu o 23% do 3,1 mln ton.
Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1726 USD w porównaniu z 1736 USD w końcu sesji poniedziałkowej i 1725 USD w poprzedni wtorek.