UOKiK wspólnie z Komisją Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zbadał umowy autocasco, oferowane kierowcom (to prawie 30% portfela ubezpieczycieli). Okazało się, że wiele postanowień w nich zawartych godzi w interesy klientów. Chodzi m.in. o wysokie koszty manipulacyjne przy odstąpieniu od umowy (nawet do 20% wartości zwracanej składki). Niektóre towarzystwa (m.in. TUiR Warta) nie wliczają do odszkodowania VAT-u, jaki trzeba zapłacić przy remoncie samochodu. Jeszcze inne, np. TU Compensa, arbitralnie ustalają wartość ubezpieczanego pojazdu. Prowadzi to do przeszacowania jego ceny i pobierania wyższej składki. Wątpliwość UOKiK budzi także zbyt krótki czas, jaki ubezpieczyciele dają na zgłoszenie szkody (w przypadku kradzieży są to najczęściej 24 godziny).
Według prezesa Urzędu Cezarego Banasińskiego, źródłem problemów kierowców jest treść podpisywanych przez nich umów. - Są one dla przeciętnego konsumenta niejasne i niejednoznaczne - powiedział. Z sondażu, jaki zlecił UOKiK wynika, że ponad 70% Polaków uważa, że umowy są napisane w sposób niezrozumiały. Niemal 78% badanych obawia się, że w razie wypadku pojawiają się problemy w wypłatą odszkodowania. Prawie 30% uważa, że nie warto się ubezpieczać, ponieważ jest to marnotrawienie pieniędzy.
Chociaż raport przynosi krytyczną ocenę rynku, żadna z firm ubezpieczeniowych nie została jeszcze ukarana. - Rozważamy wydanie zaleceń i rozmowę z prezesami, aby usunęli wadliwe zapisy z umów - zapowiada jedynie Marian Małecki, dyrektor Departamentu Analiz, Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu KNUiFE, nadzorcy rynku, który ma prawo nakładać kary finansowe na towarzystwa oraz nimi zarządzających. Mniejsze uprawnienia ma w tej dziedzinie UOKiK. Prezes Urzędu musi poczekać, aż kwestionowane przez niego klauzule zostaną wpisane przez sąd antymonopolowy do rejestru zapisów niedozwolonych. Dopiero wtedy wydaje nakaz, aby towarzystwa usunęły je ze swoich umów. Może też nakładać karę za zwłokę (do 10 tys. euro za 1 dzień). A co z firmami, które stosują klauzule już uznane za niedozwolone (m.in. PZU i Warta)? - Na 200% mogą się spodziewać naszych decyzji - obiecuje C. Banasiński.