Segment ubezpieczeń dla przedsiębiorstw traktowany jest przez większość towarzystw priorytetowo. Trudno się temu dziwić, skoro pochodzi z niego blisko jedna trzecia przychodów ze składek, a polisy dla firm stanowią tylko 10% ogółu czynnych umów. W tym roku towarzystwa zarobią zapewne jeszcze więcej.
Korowód podwyżek
Z danych Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika bowiem, że średnia składka na polisę wzrosła o 11,9%, do 783 zł. Okazuje się, że poza kilkoma rodzajami ubezpieczeń (np. ochrony prawnej czy różnych czynników ryzyka finansowego), których ceny spadły, w pozostałych zwyżki były przynajmniej dwucyfrowe.
Największy wzrost stawek dotyczył zawodowych przewoźników zajmujących się transportem masowym. Nadzór podaje np., że średnia stawka za ubezpieczenie casco pojazdów szynowych wzrosła o blisko 300%. Podobna polisa kosztowała właścicieli samolotów 186% więcej niż przed rokiem. Z kolei armatorzy morscy i śródlądowi zapłacili za ubezpieczenie statków o połowę więcej, podobnie też za ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Ponadto w tym roku towarzystwa liczyły sobie blisko dwa razy więcej za ochronę przewożonych ładunków (tzw. cargo).
Mogło być gorzej?