Obecne władze chcą za kontrolny pakiet 51% akcji Cesky Telecom ok. 2 mld USD. Te pieniądze nie wpłyną jednak szybko do budżetu, bo prywatyzacja spółki opóźnia się. Wczoraj miał powstać rządowy komitet, który zajmie się nadzorowaniem sprzedaży walorów telekomunikacyjnego potentata. Jednak zapadła decyzja, że należy poczekać na nowy rząd. Po upadku w czerwcu gabinetu Vladimira Spidli, teraz rządem kieruje wicepremier, ale nowy rząd ma powstać w sierpniu. - Poczekamy do tego czasu - powiedział minister finansów Bohuslav Sobotka, który nie kryje rozczarowania, że prywatyzacja opóźnia się. - Ustalono, że skład komitetu powinien odzwierciedlać udział przedstawicieli partii koalicyjnych w tych ministerstwach, których dotyczy prywatyzacja Cesky Telecom - dodał.

Wcześniej został już wybrany doradca finansowy przy prywatyzacji telekomu, którym został Credit Suisse First Boston.