Pod listem do szefa resortu skarbu podpisały się trzy związki zawodowe: Solidarność, Związek Pracowników PHS oraz Pracowników Ruchu Ciągłego PHS. Zarzuty są poważne. Związkowcy twierdzą, że inwestor podjął działania "zmierzające do drastycznego zmniejszania nakładów na remonty, które doprowadzą do nieodwracalnych skutków - dewastacji urządzeń technologicznych czterech hut wchodzących w skład IPS". Według nich stanowi to coraz większe zagrożenie dla zdrowia i życia pracowników.
Antoni Styrczula, rzecznik spółki, zaprzecza, że spółka oszczędza na remontach w sposób zagrażający bezpieczeństwu załogi i urządzeń. Według niego, w I półroczu na remonty wydano 197 mln zł z zaplanowanych ok. 200 mln zł. Dodatkowo przeznaczono 13,2 mln zł na ulepszenia, przeprowadzane przy okazji remontów maszyn i urządzeń.
Związkowcy twierdzą, że LMN zaniechał dialogu społecznego oraz łamie zawarte wcześniej porozumienia. Według Styrczuli to nieprawda.
- Pracownicy otrzymali po 50 zł podwyżki oraz pierwszą transzę bonusu prywatyzacyjnego; również związki zawodowe otrzymały należne im środki na cele statutowe. Jedynym punktem, o którym nadal dyskutujemy, jest sposób wyboru dwóch reprezentantów załogi do rady nadzorczej - powiedział Styrczula.
PAP