Od połowy maja WIG20 konsoliduje się po wcześniejszych spadkach. W ramach stabilizacji mieliśmy ostatnio wahnięcie w górę. WIG20 ponownie znalazł się powyżej 1700 pkt. Opór wyznaczony przez dwa wcześniejsze szczyty dał jednak znać o sobie i zepchnął indeks w dół. Trudno powiedzieć, czy trwający tydzień trend wzrostowy, już się skończył, ale jeśli tak, to jest to oznaka długoterminowej słabości rynku, ponieważ środowe maksimum wypadło wyraźnie poniżej szczytu z końca czerwca.

Jeśli indeks zacznie teraz spadać, to na wykresie pojawi się coś w rodzaju głowy z ramionami. Ostatni wzrost byłby jej prawym ramieniem. Linia szyi formacji biegnie przez dołki z końca maja i połowy czerwca oraz z ubiegłego piątku i znajduje się na poziomie 1645 pkt. Każdej kolejnej fali wzrostowej w ramach formacji towarzyszyły mniejsze obroty, co jest zgodne z teorią. Przełamanie linii szyi będzie oznaczało zakończenie długotrwałego marazmu i powrót do trendu spadkowego.

Z samej formacji RGR wynika spadek do około 1550 pkt. Nie można jednak zapominać o regule ruchu mierzonego, z której wynika spadek porównywalny z kwietniowo-majowym, czyli do około 1450 pkt. Dokładnie to samo wynika z teorii Elliotta mówiącej, że spodziewana fala "C" powinna być podobna do fali "A".

Koncepcji głowy z ramionami można postawić przynajmniej jeden zarzut. Formacje tego typu oznaczają odwrócenie trendu wzrostowego, tymczasem przed powstaniem formacji nie było żadnego trendu, który miałby się odwrócić. W tym przypadku RGR zapowiadałaby więc kontynuację trendu, a nie odwrócenie.

Scenariusz alternatywny dla kontynuacji spadków (i mniej praw dopodobny), to przebicie linii oporu, biegnącej przez wierzchołki z początku i końca czerwca. Żeby sygnał był wiarygodny, przełamaniu musiałyby towarzyszyć zwiększone obroty. Także tempo wzrostu powinno się zwiększać, przy czym bardziej wiarygodne byłoby stopniowe przyśpieszanie, niż emocjonalny wyskok w trakcie jednej sesji. Wybicie górą z konsolidacji zapowiadałoby wzrost porównywalny z jej szerokością, czyli do około 1850 pkt.