W poniedziałkowy poranek utrzymały się dobre nastroje, jakie zapanowały na rynku po piątkowej publikacji danych o cenach żywności. Nadzieja na spowolnienie wzrostu inflacji, a może wręcz jej zahamowanie, ostudziła z pewnością oczekiwania na wzrost stóp NBP już w lipcu. Jednak część inwestorów uznała szybki wzrost cen za świetną okazję do realizacji zysków i po południu rentowność naszych papierów już tylko rosła.
O 16.00 ukazały się amerykańskie dane, informujące o wzroście sprzedaży domów na rynku wtórnym do rekordowego poziomu. To z pewnością wzmaga nadzieje na szybsze ożywienie w USA. Amerykańskie papiery były więc chętnie sprzedawane, co nie poprawiło nastrojów również w Warszawie. Na koniec sesji dwuletnie obligacje OK0806 handlowane były z rentownością 7,86%, pięcioletnie DS0509 - 7,93%, 10-letnie zaś DS1013 - 7,55%.
Przed nami posiedzenie RPP. Wczorajsze spadki pokazują, że wciąż nie brak takich, którzy spodziewają się dalszych zmian stóp NBP. Ewentualna podwyżka o 50 pb. pokaże, że Rada będzie twardo bronić celu inflacyjnego, a więc prawdopodobieństwo kolejnych ruchów jeszcze wzrośnie. W takiej sytuacji krótki koniec krzywej może stracić najwięcej, a rentowność obligacji 2- i 5-letnich przekroczy znów barierę 8%. Przed decyzją Rady większych ruchów jednak się nie spodziewajmy.