Konsorcjum Kulczyk Holding (podmiot kontrolowany przez Jana Kulczyka) i France Telecom w latach 2000-2001 kupiło od Skarbu Państwa 47,5-proc. pakiet akcji Telekomunikacji Polskiej. Krajowy inwestor kontroluje 13,57% kapitału. Kosztowało go to ponad 6,3 mld zł. Reszta - czyli 33,93% - należy do Francuzów.
Porozumienie między członkami konsorcjum dodatkowo dawało Kulczyk Holding opcję sprzedaży FT całego pakietu między październikiem 2003 r. a styczniem 2007 r. KH postanowił skorzystać z tej możliwości. Dlaczego? Pytani o to przedstawiciele Kulczyk Holding nie chcieli wczoraj komentować umowy. Nie wiadomo nawet, kiedy transakcja dojdzie do skutku.
- Operacje między akcjonariuszami nie mają większego znaczenia dla spółki i jej przyszłości - powiedział Michał Marczak, analityk DI BRE Banku. Jego zdaniem, obecność Kulczyk Holding w TP była wskazana, dopóki można było hamować liberalizację polskiego rynku telekomunikacyjnego. Pozwalało to utrzymać uprzywilejowaną pozycję operatora. Po wejściu Polski do UE procesów nie da się już powstrzymać.
Kulczyk Holding za papiery TP otrzyma nieco ponad 10 mld zł. To oznacza, że każdą akcję wyceniono na ponad 50 zł. Większość z tej kwoty trafi jednak do banków, które finansowały transakcje z 2000 i 2001 r. Sporo jednak zostanie. Na co firma wyda środki? Nie wiadomo.
Na GPW za papiery operatora płacono wczoraj 15,05 zł.