W porównaniu z drugim kwartałem zeszłego roku światowy rynek komórek wzrósł o 38% - czyli nieznacznie mniej niż w pierwszych trzech miesiącach roku, kiedy tempo wzrostu wyniosło 42%. Dzięki tak dobrym rezultatom, eksperci ze Strategy Analytics podnieśli prognozę światowej sprzedaży komórek w całym bieżącym roku z 586 mln, do 670 mln sztuk (rok temu na rynek trafiła rekordowa liczba 517 mln aparatów).

Fińska Nokia sprzedała w minionym kwartale 45,4 mln telefonów. Dało jej to udział w rynku na poziomie 28,9% (w I kw. 28,8%, przed rokiem 36%) i utrzymanie miana największego producenta komórek na świecie.

Na drugim miejscu w rankingu znalazła się amerykańska Motorola, ze sprzedażą 24,1 mln komórek, o ponad milion mniejszą aniżeli w pierwszych trzech miesiącach roku. Wyraźnie zbliżył się do niej Samsung, sprzedając w II kw. 22,7 mln aparatów (wzrost o 2,6 mln). Wyroby producenta z Korei największym popytem cieszyły się ostatnio za Atlantykiem.

Analitycy podkreślają słabą kondycję niemieckiego Siemensa, którego udział w rynku spadł po raz kolejny - tym razem do 6,6%. "Siemens nie poradził sobie drugi kwartał z rzędu, w dużej mierze z powodu małej oferty komórek z klapką i aparatami fotograficznymi" - napisano w raporcie. W stosunku rok do roku sprzedaż Siemensa wzrosła o 28,4% - wśród czołowej szóstki producentów gorszy wynik uzyskała tylko Nokia.

Opublikowane przez Strategy Analytics dane dotyczą zakupów czynionych przez operatorów komórkowych (tzw. sell-in), którzy rozprowadzają następnie telefony wśród swoich klientów.