W ubiegłym tygodniu w Kongresie prezes Rezerwy Federalnej Alan Greenspan zapowiedział, że lekkie schłodzenie koniunktury w amerykańskiej gospodarce w czerwcu będzie krótkotrwałe. Te słowa ekonomiści odebrali jako sygnał, że Fed nie rezygnuje z polityki "stopniowego" podwyższania stóp procentowych.
Ankieta obejmuje 22 instytucje finansowe, które mają przywilej bezpośredniego handlowania obligacjami z nowojorskim oddziałem Rezerwy Federalnej. Aż 18 z tych podmiotów spodziewa się, że na koniec bieżącego roku podstawowa stopa procentowa Fed wzrośnie do co najmniej 2%. Większość oczekuje systematycznych podwyżek, prawdopodobnie o 0,25 pkt bazowych podczas kolejnych, tegorocznych posiedzeń Komitetu Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej. W połowie czerwca, gdy przeprowadzono poprzednie badania, poziomu co najmniej 2% spodziewało się 14 spośród 22 instytucji. W kwietniu aż 8 firm pomyliło się, prognozując że w tym roku nie będzie żadnej podwyżki.
- Kiedy już Fed rozpoczyna podwyższanie stóp praktycznie się nie zdarza, żeby przerwał ten proces. Fakt, że Greenspan mówi, iż rynki finansowe są gotowe na przyjęcie wyższego oprocentowania, wyraźnie sugeruje stopniowe podwyższanie oprocentowania podczas kolejnych posiedzeń - twierdzi, cytowany przez agencję Bloomberga Ethan Harris, główny ekonomista Lehman Brothers. Analityk spodziewa się, że na koniec bieżącego roku podstawowa stopa procentowa amerykańskiego banku centralnego będzie wynosić 2,25%.
Bloomberg