Reklama

Oszczędności czy wybory

W tym roku dochody budżetu będą wyższe od zaplanowanych nawet o 6-8 mld zł - uważają analitycy. Nie oznacza to jednak, że o takie kwoty zostanie zmniejszony deficyt budżetowy. Część pieniędzy pójdzie bowiem na zwiększenie wydatków.

Publikacja: 31.07.2004 07:45

Mirosław Gronicki, nowy minister finansów, zapowiada, że będzie się starał ograniczyć potrzeby pożyczkowe państwa, i to jeszcze w tym roku. Czy będzie to możliwe? Zdaniem analityków, tak. Ten rok jest wyjątkowo dobry pod względem dochodów i będą one w rezultacie wyższe niż to planował rząd. O ile?

- To może być 3-4 mld zł - powiedział Marek Zuber, główny ekonomista TMS. - Jednak jeśli dochody nadal będą tak dobre jak w I połowie roku, to ta nadwyżka może wynieść nawet 6-7 mld zł.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku, stwierdził: - Dodatkowe dochody mogą wynieść 6-8 mld zł.

Skąd ta nadwyżka? Przede wszystkim - z wyższych od zaplanowanych wpływów z podatku od firm. Do końca czerwca z tego źródła do budżetu wpłynęło 5,7 mld zł, czyli 60% kwoty zaplanowanej na cały rok. Poza tym, nieźle wyglądają wpływy z podatków pośrednich (47,8 mld zł, czyli 46,2% planu). Na dodatek - na co zwracają uwagę ekonomiści - wzrost gospodarczy w tym roku będzie wyższy od założonych w budżecie 5% PKB. A większy wzrost oznacza większe wpływy do kasy państwa.

Jednak nie ma co liczyć, że uda się znacznie ograniczyć deficyt budżetowy w tym roku. Ma on - zgodnie z planem - wynieść 45,3 mld zł. Ekonomiści twierdzą, że z powodu nadchodzących wyborów politycy zdecydują się na zwiększenie wydatków państwa.

Reklama
Reklama

- Sądzę, że deficyt będzie minimalnie niższy niż 45 mld zł, ale o zdecydowanym spadku nie ma mowy - powiedział M. Zuber.

- Część z dodatkowych dochodów zostanie wydana - powiedział J. Jankowiak. - Jak się okaże, że dochody są nadal wysokie, będziemy mieli nowelizację budżetu, zwiększającą limity wydatków budżetowych. Jednak część tej kwoty pójdzie na obniżenie deficytu budżetowego. Potrzeby pożyczkowe państwa spadną o ok. 3 mld zł - dodał.

Nawet tak niewielki spadek deficytu może oddalić ryzyko, że dług publiczny przekroczy w tym roku poziom 55% PKB. Pod warunkiem, że po raz pierwszy od kilku lat zostaną zrealizowane wpływy z prywatyzacji. Ma ona dać 8,8 mld zł. Na razie budżet z tego źródła dostał 1,9 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama