Reklama

Rekordowe ceny ropy

Ceny ropy naftowej szaleją. W ciągu roku wzrosły o 39 procent! Sytuacja na tym rynku jest tak napięta, że wystarczy byle pretekst, by na giełdach w Nowym Jorku i Londynie padały kolejne rekordy.

Publikacja: 04.08.2004 07:46

Wczoraj takim pretekstem była wypowiedź przewodniczącego OPEC Purnomo Yusgiantoro, który stwierdził, że kartel ten może nie być w stanie zwiększyć produkcji wystarczająco szybko, by spowodowało to obniżkę cen. - Jeśli ropa wciąż drożeje, to co OPEC może zrobić? Ceny zwariowały. Saudyjski minister ds. ropy Ali al-Naimi powiedział, że oni mogą zwiększyć dostawy, ale nie mogą tego zrobić natychmiast - oświadczył Purnomo reporterom w Dżakarcie.

To wystarczyło, by ropa gatunku Brent z dostawą we wrześniu zdrożała rano na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie do 40,45 USD za baryłkę. Rekord na tym rynku wynosi 40,95 USD i pochodzi z 10 października 1990 r. Na nowojorskiej Mercantile Exchange po opublikowaniu wypowiedzi szefa OPEC baryłka ropy zdrożała o 42 centy, 1%, do 44,24 USD, co jest absolutnym rekordem tej giełdy.

Na szczęście kolejnych rekordów ceny ropy już wczoraj nie ustanawiały, bo przedstawiciel Arabii Saudyjskiej zapewnił, że jego kraj może natychmiast zwiększyć wydobycie o 500 tys. baryłek do 10 mln baryłek dziennie, a jeśli będzie trzeba, to jeszcze bardziej. Po tej informacji ropa w Londynie staniała po południu do 40,21 USD, a w Nowym Jorku do 44,12 USD.

OPEC, która dostarcza na światowy rynek dwie piąte ropy, produkowała w lipcu 29,9 mln baryłek dziennie, o 400 tys. baryłek więcej niż w czerwcu. W ubiegłym miesiącu zamówiono 117 supertankowców do przewozu ropy z Zatoki Perskiej, o 22% więcej niż w czerwcu. W tym miesiącu dostawy z OPEC zapewne przekroczą 30 mln baryłek dziennie.

I to absolutnie wystarcza do zaspokojenia popytu. Ropa drożeje wyłącznie w wyniku obaw, że coś może zakłócić te dostawy. Wciąż powtarzają się ataki na rurociągi w Iraku - wczoraj eksplozja zniszczyła ropociąg biegnący z pól naftowych w Kirkuku na północy kraju, co całkowicie wstrzymało eksport irackiego surowca przez turecki port Ceyhan nad Morzem Śródziemnym. Nie można wykluczyć zamachów terrorystycznych na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej, od czasu do czasu wybuchają strajki w Nigerii i Wenezueli. Do tego wszystkiego doszła groźba wstrzymania produkcji przez rosyjski Jukos.

Reklama
Reklama

Analitycy obliczyli, że gdyby nie te wszystkie zagrożenia, a zwłaszcza strach przed nimi, to cena ropy ustalana na podstawie istniejących zapasów powinna w Nowym Jorku wynosić 25 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama