Ceny aluminium od kilku dni utrzymują się na poziomie zbliżonym do trzymiesięcznej średniej. Wczoraj w Londynie spadły o 3 USD na tonie. Bezpośrednią przyczyną zniżki mogła być informacja podana przez agencję Prime-Tass, że rosyjska spółka SUAL planuje zwiększenie produkcji aluminium o 60 do 100% w ciągu najbliższych kilku lat. W ub.r. SUAL wyprodukował ok. 890 tys. ton aluminium. Nowo powołany szef rady nadzorczej tej firmy, Brian Gilbertson, zapowiedział, że zamierza ona zbudować fabrykę w republice Komi o rocznych zdolnościach produkcyjnych od 300 do 500 tys. ton i zwiększyć produkcję w zakładach w Irkucku do 157 tys. ton rocznie.

Sprzyjające zniżce cen informacje napłynęły też z Chin. Spółka Chalco, największy w tym kraju producent tlenku glinu, podstawowego surowca przy wytwarzaniu aluminium, po raz pierwszy od dwóch lat obniżył ceny, by móc konkurować z tańszym importem. Od 1 sierpnia za tonę tlenku glinu bierze on 3750 juanów (453 USD) - o 13% mniej niż dotychczas - podczas gdy importerzy sprzedają ten surowiec po 3600 juanów. Obniżka cen była wymuszona przez producentów aluminium, którym chiński rząd w marcu zablokował kredyty, a braki energii powodują przerwy w pracy hut.

Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1692 USD. Na zamknięciu dzień wcześniej cena ta wynosiła 1695 USD, a w poprzedni wtorek 1657 USD.