Reklama

Filar z RPP: Średniookresowy wzrost gospodarczy w Polsce może wynieść ok. 5%

Warszawa, 03.08.2004 (ISB) - Potencjalny wzrost gospodarczy w Polsce w średnim okresie wyniesie nieco ponad 5%, a rosnące stopy procentowe nie powinny zahamować inwestycji, koniecznych do utrzymania wysokiego tempa rozwoju gospodarczego, powiedział w wywiadzie dla agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej, Dariusz Filar. "Nie widzę szans, aby wzrost gospodarczy wyniósł w przyszłym roku 6%" - powiedział Filar.

Publikacja: 04.08.2004 11:14

"Potencjalny wzrost gospodarczy w średnim okresie szacuje obecnie na 5%, może 5% z ułamkiem. Obecne przyśpieszenie należy traktować jako coś wyjątkowego" - uważa członek RPP.

W pierwszym kwartale 2004 roku PKB wzrosło o 6,9%. Prognozy na drugi kwartał, w tym Narodowego Banku Polskiego (NBP), mówią o wzroście na poziomie 6,0%.

Do utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego niezbędne są inwestycje, które, choć coraz większe, nie osiągają jeszcze zbyt wysokiego poziomu. Zdaniem Filara rosnące stopy procentowe nie powinny mieć negatywnego skutku dla inwestycji, a tym samym perspektyw utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego.

Na ostatnich dwóch posiedzeniach RPP - w czerwcu i lipcu - stopy procentowe zostały podniesione w sumie o 75 pb.

"Inwestycje przedsiębiorstw są w dużej mierze finansowane ze środków własnych. Rezerwy finansowe polskich przedsiębiorstw są naprawdę w tej chwili rewelacyjne i wciąż rosną, mimo że pewna ilość inwestycji jest realizowana" - powiedział Filar.

Reklama
Reklama

Filar prognozuje, że dynamika wzrostu nakładów na środki trwałe w drugim kwartale wyniesie ok. 5% wobec 3,5% w pierwszym kwartale.

Zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego mogą okazać się także wysokie ceny ropy.

"O ile doprowadzi to do spowolnienia gospodarki światowej, to jest to także zagrożenie dla Polski" - powiedział Filar.

Z drugiej strony Filar przypomniał przykład dynamicznie rozwijającej się polskiej gospodarki w otoczeniu gospodarek ze strefy euro, które z dużym trudem wychodzą ze stagnacji.

Jego zdaniem, mimo że obecny wzrost jest w dużej mierze wynikiem dynamicznie rozwijającego się eksportu, to ten czynnik nie został jeszcze wyczerpany.

"Sądzę, że jeszcze nie dotarliśmy do pełnego wykorzystania potencjału wzrostu napędzanego przez eksport. Trudno oczekiwać aż takiego efektu eksportu netto - z powodu rosnących inwestycji i importu - ale wciąż pewne rezerwy tutaj jeszcze są" - uważa Filar.

Reklama
Reklama

Nawet umacniający się złoty nie powinien przeszkodzić w dalszej ekspansji polskich eksporterów.

Z analiz NBP wynika, że poziom opłacalności eksportu w relacji do euro szacuje się w okolicach 4,12 zł.

"Jeśli złoty będzie się dalej umacniał, to faktycznie zyski eksporterów będą się kurczyły. Ale przy kursie 4,40 mamy jeszcze nie taki mały margines do wzmocnienia" - stwierdził członek RPP.

Zaznaczył jednocześnie, że nie spodziewa się już większych zmian wartości złotego. Jego zdaniem, kurs powinien się już stabilizować na obecnych poziomach.

"Ryzyko polityczne będzie tutaj oddziaływać na dalsze wzmocnienie moderująco, hamująco, więc sądzę, że zasadniczego niebezpieczeństwa dla rentowności eksportu z tej strony nie ma" - powiedział Filar. (ISB)

Karolina Słowikowska, Mirek Kuk

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama