Zdaniem prokuratury, Express Scripts zamiast walczyć o obniżenie, w rzeczywistości doprowadził do zawyżenia kosztów lekarstw wypisywanych na recepty. Według pozwu, firma miała stosować wyszukane metody, aby zawyżać ceny leków kupowanych na receptę przez pracowników stanu Nowy Jork. Także wynegocjowane u producentów farmaceutyków rabaty nie zostały przekazane stanowi w formie upustów. Express Scripts miał też bezprawnie sprzedawać spółkom farmaceutycznym informacje o obsługiwanych przez siebie pacjentach.
Według Spitzera, działania Express Scripts kosztowały podatników nawet do 100 mln USD w ciągu minionych sześciu lat. Władze spółki kategorycznie odrzuciły stawiane im zarzuty. W wydanym oświadczeniu stwierdziły, że Express Scripts wynegocjował od 1998 r. nowojorczykom zniżki na lekarstwa w wysokości 2 mld USD.
Śledztwo w sprawie Express Scripts toczy się od roku. Mimo to spółka otrzymała w ub.r. kolejny dwuletni kontrakt od stanu Nowy Jork. Według Spitzera powód przedłużenia umowy był prosty - Express Scripts był jedyną spółką biorącą udział w przetargu.
Express Scripts Inc. należy do grupy firm określanych w USA jako pharmacy-benefit managers (PBM). Trzy spółki: Medco Health Solutions Inc., Caremark Rx Inc. i właśnie Express Scripts, które kontrolują ubezpieczenia na wykup lekarstw dla około 200 milionów Amerykanów, stanowczo odmawiają ujawniania szczegółów umów zawieranych z producentami leków i starają się blokować inicjatywy ustawowego uregulowania tej kwestii.
Prokurator Eliot Spitzer wykrył już m.in. nieprawidłowości