Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od początku sierpnia zbiera wnioski na renty strukturalne. Przysługują one rolnikom w wieku przedemerytalnym, którzy przekażą swoje gospodarstwo innemu rolnikowi i zaprzestaną działalności rolniczej. Warunkiem uzyskania renty jest ukończenie 55 lat (ale nie osiągnięcie jeszcze wieku emerytalnego) oraz nieprzerwane prowadzenie gospodarstwa przez co najmniej 10 lat. Rolnik może otrzymać od 1,2 tys. do 2,5 tys. zł miesięcznie, a renta wypłacana jest przez 10 lat.

Unia Europejska na finansowanie rent na lata 2004-2006 przeznaczy 640 mln euro. Jednak mało prawdopodobne, aby pieniądze były wypłacane jeszcze w tym roku. - Od złożenia wniosku mamy 40 dni na jego weryfikację, a następnie 40 dni na decyzję o przyznaniu renty - powiedziała Iwona Musiał, rzecznik prasowy ARiMR. Potem rolnik musi jeszcze dopełnić niezbędne formalności związane z przekazaniem ziemi (ma na to 6 miesięcy). - Dopiero wtedy otrzyma pieniądze - dodała. Czyli pierwsze renty trafią do polskich rolników na początku przyszłego roku.

Według danych Agencji, uprawnionych do korzystania z rent jest ok. 130 tys. polskich rolników. Ministerstwo rolnictwa założyło, że z tej formy wsparcia skorzysta ok. połowa z nich. Jednak zainteresowanie może znacznie przekroczyć prognozy. - Oceniamy, że unijna pula może się bardzo szybko wyczerpać, być może już we wrześniu - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. - Rolnicy pobrali ponad 50 tys. formularzy - powiedział prezes. A w ciągu czterech dni wnioski złożyło już 7,4 tys. rolników, czyli jedna dziesiąta tych, dla których wystarczy unijnych pieniędzy.

Ministerstwo rolnictwa uspokaja, że renty trafią do wszystkich, którzy złożą wnioski. - W przypadku wyczerpania środków finansowych przeznaczonych na ten cel, natychmiast wystąpimy do Komisji Europejskiej o przesunięcie pieniędzy w ramach ogólnego budżetu Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich - powiedziała Małgorzata Książyk, dyrektor biura prasowego resortu.