Według M. Raszdorf, korzyści podatkowe z tytułu posiadania IKE w formie rachunku inwestycyjnego - w pierwszych latach oszczędzania - mogą okazać się mniejsze od kosztów, jakie musi ponieść inwestor. Roczna opłata za prowadzenie rachunku inwestycyjnego w CDM wynosi teraz 40 zł. Do tego dochodzą jeszcze opłaty transakcyjne. Posiadacze IKE będą zwolnieni z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, ale pod warunkiem że nie wycofają pieniędzy przed ukończeniem 60. roku życia. - Aby IKE było opłacalne dla inwestora, musielibyśmy skonstruować specjalną, preferencyjną tabelę opłat. A to byłoby dla nas bardzo kosztowne, bo musielibyśmy powiadomić o tym listownie wszystkich klientów - twierdzi specjalistka.
Bez entuzjazmu
CDM ma największy wśród wszystkich brokerów udział w obrocie obligacjami na giełdzie. W obrocie akcjami zajmuje drugie miejsce. Inne duże biura maklerskie albo nie chcą oferować IKE, albo zasłaniają się brakiem decyzji w tej sprawie. A ustawa o IKE wchodzi w życie za trzy tygodnie.
Tylko jeden z dużych brokerów - BDM PKO BP - już dziś wie, że będzie prowadzić konta emerytalne. To biuro jest jednak w specyficznej sytuacji - sprzedaje obligacje detaliczne Ministerstwa Finansów (dla posiadaczy IKE ministerstwo szykuje specjalną ofertę papierów dziesięcioletnich).
Z naszych informacji wynika, że konta emerytalnego, dającego możliwość samodzielnego inwestowania na giełdzie, nie będzie można założyć w biurze maklerskim BPH, CA IB, Kredyt Banku oraz ING, chociaż to ostatnie oficjalnie twierdzi, że decyzja jeszcze nie zapadła. W podobnej sytuacji są domy maklerskie BZ WBK i Banku Handlowego. Wśród dużych brokerów, którzy ciągle zastanawiają się nad uruchomieniem IKE, jest też Dom Inwestycyjny BRE Banku. Jego szef Adam Jaroszewicz mówi jednak: Jeżeli nasi klienci będą chcieli otworzyć konta emerytalne, trudno im będzie odmówić.
Lepsze fundusze