W bieżącym roku grupa Animex planuje osiągnąć 600 mln USD obrotów. Przejmowane Morliny przyniosą dodatkowe 150 mln USD. Przy wczorajszym kursie złotego, grupa mogłaby więc osiągnąć ok. 2,7 mld zł przychodów. To prawie trzy razy więcej niż zeszłoroczne przychody Sokołowa - największej spółki mięsnej z warszawskiego parkietu.

Drugie podejście udane

- Animex już kiedyś starał się o przejęcie Morlin - przyznał na wczorajszej konferencji prasowej Morten Markus Jensen, prezes Animeksu. Tym razem się udało. Większościowym udziałowcem w Animeksie jest amerykański Smithfield Foods. Przypomnijmy, że zgodnie z porozumieniem zawartym między hiszpańskim Campofrio a spółką amerykańską, Animex przejmie od Campofrio 99,4% udziałów w Morlinach, za niecałe 185 mln zł (pomniejszonych o wartość zobowiązań netto spółki). Strona kupująca przeprowadzi teraz due diligence w Morlinach. Prezes Animeksu na razie nie podaje, kiedy mogłoby dojść do sfinalizowania transakcji.

Kolejne przejęcia?

Animex liczy na efekty synergii szczególnie w obszarze marketingu i logistyki. Najważniejszą przyczyną fuzji są jednak plany ekspansji na rynki zagraniczne. - Obserwujemy proces łączenia się sieci detalicznych na Zachodzie. Żeby utrzymać dostawy musimy zwiększać moce produkcyjne - mówi prezes Jensen. - Dlatego nie wykluczamy przejmowania kolejnych zakładów. Najpierw jednak chcemy przeprowadzić do końca fuzję z Morlinami - dodaje. Oprócz rynków europejskich Animex chce rozwijać sprzedaż do USA i Japonii. Na inwestycje - m.in. w rozwój mocy produkcyjnych - firma przeznaczy w tym roku dwukrotnie więcej środków niż w ubiegłym. Prezes Jensen nie przewiduje redukcji zatrudnienia w wyniku łączenia spółek.