Niedawno ogłosiliście wyniki za I półrocze. W porównaniu z ub.r. bank zanotował dwukrotny wzrost zysku netto (do 64,7 mln zł). Jakie są cele finansowe na następny rok i kolejne lata?
Chcemy uzyskiwać wskaźniki rentowności powyżej średniej rynkowej. Zwrot na kapitale za pierwsze półrocze wyniósł 18,4% i nie jest to nasze ostatnie słowo.
Czy ostatnie rezultaty banku nie są "robione" pod wprowadzenie holdingu Raiffeisen International, skupiającego spółki z Europy Środkowowschodniej, na giełdę? Może teraz przystopowaliście z inwestycjami, aby mieć niższe koszty. Po emisji wszystko wróci do normy.
Absolutnie nie! Inwestycje wciąż postępują, tylko są czynione z głową. Uruchomiliśmy kilka nowych oddziałów, patrząc na potencjał rynków, na których chcemy być, oraz biorąc pod uwagę koncentrację kluczowego dla nas średniego biznesu. Przykładem jest Stalowa Wola, w której otworzyliśmy oddział. Ten region kojarzy się głównie z produkcją czołgów. Tymczasem znajdują się tam nowoczesne firmy, które są liderami polskiego eksportu. Ze względu na duże tradycje i świetnych fachowców, tam lokują swoje inwestycje inwestorzy zagraniczni. Są przykłady firm, które przeniosły tam swoją produkcję z Niemiec i z Irlandii. A przy nich jest dużo średniego biznesu.
A co z tym "robieniem" zysków?