W Unii Europejskiej toczy się obecnie dyskusja nad zmianami w VI Dyrektywie, która reguluje kwestię obłożenia w państwach członkowskich towarów i usług podatkami pośrednimi, głównie VAT-em. Komisja Europejska chce w niektórych dziedzinach wprowadzić obniżki tego podatku. Proponuje, aby obniżyć stawki m.in. na usługi restauracyjne, budowlane, naprawcze, dostawy gazu i elektryczności oraz tzw. opiekę domową. Na kanwie proponowanych nowelizacji swoje propozycje chce zgłosić także Polska. Wczoraj rząd przyjął stanowisko w tej sprawie. - To jest w pewnym sensie obniżenie podatków - stwierdził minister Gronicki.
Mirosław Gronicki liczy na możliwość "dogadania się z innymi krajami". Wymienił w tym kontekście Danię i Słowację, czyli kraje, które dotychczas w ogóle nie stosowały obniżonych stawek VAT.
Gdyby Unia Europejska zaakceptowała zgłoszone przez Polskę propozycje, wymienione usługi i towary objęte byłyby w naszym kraju 7-proc. stawką podatku VAT. Obecnie VI Dyrektywa wymaga obłożenia ich stawką podstawową, czyli - w naszym przypadku - 22%. Nie zawsze jednak faktycznie są tak opodatkowane. Zgodnie z wolą Sejmu, choć jest to niezgodne z uregulowaniami unijnymi, np. usługi internetowe są u nas w ogóle zwolnione z podatku VAT. - Na razie Komisja Europejska nie interweniowała w tej sprawie - powiedział wczoraj minister Gronicki.
Paradoksalnie więc, choć zabiegamy o obniżkę stawek podatku od towarów i usług, zgoda Unii na nasze propozycje oznaczałaby konieczność obciążenia internetu VAT-em. Zaczęłaby obowiązywać stawka 7-proc., co umożliwiłoby dostawcom internetu odliczanie VAT zapłaconego np. przy zakupie komputerów. Obecnie takiej możliwości nie mają.
Powstanie Krajowy Fundusz Kapitałowy