Piątkową sesję złoty rozpoczął na poziomie 3,632 w relacji do dolara i 4,426 w relacji do euro, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu na poziomie 5%. Rano obserwowaliśmy osłabienie walut naszego regionu. USD/PLN wzrósł do sesyjnego maksimum 3,66, natomiast EUR/PLN do 4,462. Odchylenie zatrzymało się wtedy na 4,2%. Później złoty podążał za eurodolarem przy odchyleniu w przedziale 4,3-4,5% i dopiero gwałtowny wzrost eurodolara po słabszych od oczekiwań danych o handlu zagranicznym w USA przyczynił się do wybicia złotego z tego przedziału. Kurs USD/PLN spadł w okolice 3,61. Przy stosunkowo stabilnym EUR/PLN przyczyniło się do wzrostu odchylenia do 4,9% na koniec dnia.

W nadchodzącym tygodniu czeka nas publikacja wielu istotnych danych makroekonomicznych w Polsce. Najważniejsza będzie poniedziałkowa czerwcowa inflacja, która według prognoz Pekao powinna wynieść 4,7% r/r. Na tym poziomie ukształtował się też konsensus rynkowy, dlatego też reakcja złotego będzie umiarkowana. Wpływ na złotego może mieć również reakcja forinta na poniedziałkową decyzję Węgierskiego Banku Centralnego odnośnie stóp procentowych.