Kim Dzong Il - uważany za wyrafinowanego smakosza prezydent komunistycznej Korei - sprowadził do kraju szefów kuchni znanych pizzerii, by zakosztować tego włoskiego specjału. Każdemu kucharzowi przydzielono trzech oficerów, którzy mieli nauczyć się, jak robić pizzę. Oficerowie podeszli do zadania niezwykle poważnie

- skrzętnie notowali wszystko, zadając też szczegółowe pytania

np. o liczbę oliwek i odległość w centymetrach między każdą z nich na pizzy. Wybrany kucharz mógł nawet upiec pizzę dla samego Kima, ale nie dane było mu zobaczyć "ukochanego przywódcy".