Kredyt opiewa teraz na 30 mln zł. Dzięki niemu opolska spółka może udzielać gwarancji dobrego wykonania robót oraz opłacać zaliczki. Remak podpisując prawie każdy kontrakt musi blokować na swoim rachunku odpowiednią kwotę - określony procent - z reguły 10-15% - wartości umowy. Tylko w tym roku spółka podpisała już umowy na ponad 40 mln zł. - Większa linia kredytowa zapewnia nam swobodę w działaniu i pozyskiwaniu nowych kontraktów, których ostatnio nie brakuje. Bank lepiej ocenia naszą wiarygodność, do czego na pewno przyczyniły się wyniki za pierwsze półrocze - tłumaczy Marek Brejwo, prezes Remaku. W I półroczu spółka zarobiła 2,6 mln zł netto, a przed rokiem 1,4 mln zł.
Spółka finalizuje negocjacje dotyczące kilku znaczących kontraktów na montaż kotłów na terenie Niemiec (stają się dominującym rynkiem dla opolskiej firmy). - Jesteśmy już zupełnie "przeorientowani" na eksport. Nie mamy większych problemów ze znalezieniem zleceń za granicą. Dodatkowo kontrakty te mają wysoką rentowność - wyjaśnia prezes Remaku. Dodaje, że w tym roku udział eksportu w sprzedaży ogółem przekroczy 80%. To rekord, bo do tej pory sięgał 50%. Spółka ma prawie w całości wypełniony portfel zamówień na 2004 r., mimo że nie wykonywała żadnych robót w Pątnowie II (jest tam jednym z głównych podwykonawców).