Ogłoszenie upadłości nie oznacza likwidacji giełdowej spółki. Umożliwia jej zawarcie układu z wierzycielami. Wnioskował o to zarząd Mostostalu, po tym jak uznał, że nie będzie w stanie wywiązać się z wcześniejszego porozumienia z wierzycielami. Proponował w nim 60-proc. redukcję długów (do układu zgłoszono ponad 180 mln zł). Przeciągające się procedury i rosnące kłopoty holdingu skłoniły jednak zarząd do podjęcia kolejnych działań. Spółka wniosła o umorzenie starego postępowania układowego i ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. Gliwicki sąd przychylił się do tych postulatów.
Konwersja długów
Mostostalem nadal będzie kierować zarząd spółki, tylko pod okiem nadzorcy sądowego. Władze firmy muszą teraz przekonać wierzycieli do zaakceptowania nowych propozycji układowych. Co będą zawierały? Zasadniczym sposobem uregulowania zobowiązań ma być konwersja wierzytelności na akcje nowej emisji. - Szacujemy, że kwota zobowiązań, które zostaną objęte układem, wyniesie kilkadziesiąt milionów złotych, czyli tyle, ile wynosiły wierzytelności bezwarunkowe we wcześniejszym postępowaniu układowym - mówi Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze. - Złożyliśmy w sądzie wstępne propozycje układowe. Jak dotąd sąd nie zwrócił się o ich uzupełnienie, dlatego przypuszczamy, że propozycje będą modyfikowane w toku bezpośrednich negocjacji z wierzycielami - twierdzi. Wierzyciele mają 3 miesiące na zgłaszanie roszczeń do układu.
Negocjacje z bankami
- W ciągu tych trzech miesięcy chcemy również zawrzeć porozumienie z bankami odnośnie do restrukturyzacji zadłużenia - zapowiada P. Gaworzyński. Jak informuje, spółka już negocjuje z kredytodawcami. - Z częścią banków praktycznie uzgodniliśmy zasady restrukturyzacji. Niemniej w każdym przypadku nasz partner zaznacza, że warunkiem zawarcia porozumienia jest dogadanie się ze wszystkimi bankami - wyjaśnia dyrektor biura zarządu.