- Nie mogę wskazać nikogo w szeregach mojej partii, kto wyraża się o obecnym rządzie bardzo krytycznie albo bardzo pozytywnie - powiedział Jacek Kasprzyk, wiceprzewodniczący partii. I rzeczywiście posłowie SdPl są bardzo oszczędni w słowach. - Oczywiście musimy patrzeć Markowi Belce na ręce, aby nie próbował przemycać jakichś pomysłów SLD niezgodnych z naszym programem - jednak do tej pory udaje nam się wypracowywać kompromis - powiedział J. Kasprzyk. Takim kompromisem była, zdaniem posłów, ustawa zdrowotna. - Zdajemy sobie sprawę, że ustawa nie jest najlepsza, jednak nie można było stworzyć nic lepszego w tak krótkim czasie - uważa Grzegorz Gruszka. Dalszych dyskusji - według SdPl - wymaga zwłaszcza strategia rządowa dotycząca polityki społecznej. Należy także uporządkować sprawy związane ze spółkami Skarbu Państwa: przeprowadzić kontrole i odpolitycznić zarządy. Jednak w ocenie posłów, najważniejszym testem dla premiera będzie ustawa budżetowa (premier zobowiązał się, że powstanie ona do końca września). - Dopiero, gdy poznamy założenia budżetowe będziemy mogli powiedzieć tak albo nie dla rządu Belki - powiedział G. Gruszka.
Na wrzesień planowane są konwencje wojewódzkie partii. Mają wypowiedzieć się na temat poparcia ugrupowania dla rządu Marka Belki. Na początku października Sejm ma ponownie głosować nad wotum zaufania dla rządu.