Globe Trade Centre przeprowadził pod koniec kwietnia publiczną ofertę akcji. Nowi akcjonariusze mają około 25-proc. udział w podwyższonym kapitale. "Starzy" udziałowcy zobowiązali się, że przez co najmniej 6 miesięcy od zakończenia subskrypcji nie będą pozbywać się akcji GTC. Taką deklarację, czyli tzw. lock-up, złożyli FIC Globe (fundusz zarządzany przez Deutsche Bank, ma 4,8% akcji giełdowej spółki), Adria (8,8%), austriacki fundusz nieruchomości IMMOEAST (7,8%) oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (4,2%). GTC International, spółka matka warszawskiego dewelopera (50,9%), zobowiązała się do niezbywania papierów GTC przez co najmniej rok.
Bez negatywnego
wpływu na rynek
Jeden z akcjonariuszy nie chciał jednak zwlekać ze sprzedażą akcji GTC do końca października. Zgłosił się z prośbą o zwolnienie go ze złożonego wcześniej zobowiązania do współzarządzających ofertą publiczną GTC - CDM Pekao i ING Securities. Brokerzy przychylili się do jego prośby.
- List odnośnie do blokady akcji GTC pozwala na udzielenie zgody na transakcję sprzedaży, jeżeli nie będzie to miało negatywnego wpływu na rynek - wyjaśnia Jacek Radziwilski, dyrektor zarządzający CDM Pekao, i dodaje: Nie widzimy obecnie takiego zagrożenia. Widać, że popyt przewyższa podaż. Nie ujawnił, który z akcjonariuszy wystąpił o zwolnienie z zobowiązania. Ustaliliśmy, że jest nim FIC Globe. Z uzyskanego zezwolenia skorzystał już w piątek. W transakcjach pozasesyjnych sprzedał wszystkie udziały (ponad 0,95 mln akcji) po 110 zł za papier. Zainkasował 104,7 mln zł.