Rządowym projektem posłowie mają się zająć podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu. Tymczasem zdaniem członków Rady Przedsiębiorczości, wciąż nie ma podstawowych danych o skutkach, jakie ma przynieść nowa ustawa. - Do dziś minister Krzysztof Pater nie przedstawił wiarygodnych wyliczeń, jakie skutki dla budżetu i dla przedsiębiorców przyniosą postulowane zmiany - mówił wczoraj Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. Zdaniem przedsiębiorców, efektem zmian będzie wzrost koszów prowadzenia działalności gospodarczej dla co trzeciej polskiej firmy. Podwyżka najbardziej uderzy w przedsiębiorców, którzy mają miesięczne dochody w wysokości 2,2-4 tys. zł miesięcznie, czyli około miliona firm.

Prawie 94% przedsiębiorców ankietowanych przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości spodziewa się, że podwyżka składek ZUS-owskich będzie miała negatywny wpływ na prowadzoną przez nich działalność gospodarczą. Wśród skutków zmian najczęściej wymieniają obniżenie konkurencyjności (54% ankietowanych), zwolnienia pracowników (45%) oraz wstrzymanie inwestycji (37%).

Dlatego też Rada Przedsiębiorczości stanowczo sprzeciwia się jakimkolwiek podwyżkom składek ubezpieczeniowych. Jej członkowie byliby natomiast skłonni przystać na poszerzenie bazy płacących takie składki. Jak wyjaśniał Jeremi Mordasiewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, składki ubezpieczeniowe powinni opłacać renciści i emeryci prowadzący działalność gospodarczą, a także rolnicy prowadzący również pozarolniczą działalność gospodarczą. Minimalna składka ubezpieczeniowa mogłaby dotyczyć również osób pracujących na podstawie umowy o dzieło czy umowy-zlecenia. Obecnie są one zwolnione z tego obowiązku.