Lepsze wyniki finansowe przedsiębiorstw w I półroczu (rentowność netto wzrosła średnio o 5,2%) nie przyczyniły się do wzrostu zatrudnienia. Liczba bezrobotnych spadła co prawda w lipcu o 28,7 tys., ale to zbyt mało, aby mówić o pozytywnych zmianach. - Wciąż nie możemy przełamać zaczarowanej bariery 3 mln osób bez pracy - ubolewa Janusz Witkowski wiceprezes GUS. O braku rzeczywistej poprawy świadczy m.in. wciąż wysoka liczba nowo zarejestrowanych (w lipcu 152,1 tys. osób) oraz mniejsza liczba bezrobotnych uczestniczących w aktywnych formach wspierania zatrudnienia - szkoleniach i robotach publicznych.
Zagadkowy przemysł
Niejednoznaczne sygnały wysyła sektor przedsiębiorstw. Sporo - bo aż o 9% w porównaniu z rokiem ubiegłym - wzrosły w I półroczu nakłady inwestycyjne firm. To największa zwyżka od czasu boomu inwestycyjnego w 1998 roku. Rekordy bije przemysł przetwórczy (wzrost inwestycji o 22%). Z kolei największy spadek nakładów (o 57%) zarejestrowały hotele i restauracje. - Bardzo dużo kilkugwiazdkowych obiektów oddano w 2003 roku. Teraz branża inwestuje tylko w tańsze budynki - tłumaczy Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki. W lipcu wzrosła za to sprzedaż detaliczna towarów - o 5,9% w stosunku do lipca ubiegłego roku. Sprzedaż usług zwiększyła się o 3,3%. Ekonomistów martwi jednak osłabienie dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu, zwłaszcza jeżeli chodzi o producentów maszyn, sprzętu RTV i telekomunikacyjnego oraz mebli (w lipcu sprzedaż przemysłu wzrosła jedynie o 6%). Co to oznacza? - Tempa wzrostu gospodarczego z pierwszego kwartału nie da się utrzymać. Będzie nieco wolniejsze - około 6% - twierdzi J. Witkowski. W I kwartale PKB wzrosło o 6,9%. Wyniki dotyczące II kwartału GUS poda 8 września.
Bez szans na niską inflację
Lipiec to pierwszy miesiąc deflacji (ceny w stosunku do czerwca spadły o 0,1%). Zawdzięczamy ją sezonowemu spadkowi cen żywności. Skala lipcowego spadku (0,8%) była jednak mniejsza niż przed rokiem (1,9%). Kolejny raz wzrosły ceny produktów górnictwa (w lipcu o 1,6%, od początku roku o 17,2%). M.in. dlatego wiceprezes GUS szacuje, że wkrótce inflacja znowu ruszy w górę. - Wzrost cen w sierpniu wyniesie prawdopodobnie 4,8-4,9% - powiedział.