PKO BP jest największym polskim bankiem detalicznym. I stosunkowo nisko wycenianym w porównaniu z instytucjami notowanymi na giełdzie. W rezultacie ogłoszenie daty debiutu akcji PKO BP stało się hasłem do sprzedaży części walorów bankowych. - Im szybciej ktoś zaczął, tym lepiej na tym wyszedł - powiedział nam jeden z zarządzających OFE.
Inni są nieco ostrożniejsi w wypowiedziach. - Gdybyśmy nie czekali na PKO, mielibyśmy więcej akcji banków - powiedział Adam Chełchowski, wiceprezes PTE Credit Suisse.
O wyzbywaniu się akcji banków zdecydowała częściowo obawa przed stratami, wywołanymi oczekiwaną przeceną banków.
- Czekająca nas podaż stanowiła czynnik ryzyka - powiedział Marek Sojka z PTE PZU.
Poza tym fundusze musiały nieco ograniczyć wielkość portfeli akcji, aby nie zaburzyć ich struktury. W rezultacie udział walorów w portfelach OFE zaczął systematycznie maleć, a na dodatek fundusze nie kwapiły się z zakupami nowych walorów.