Reklama

Czekanie na PKO BP

Fundusze emerytalne już kilka miesięcy temu zaczęły się przygotowywać do oferty publicznej akcji PKO BP. A także do tego, co będzie po niej. Jest bowiem szansa, że akcje tego banku pociągną rynek w górę.

Publikacja: 25.08.2004 07:29

PKO BP jest największym polskim bankiem detalicznym. I stosunkowo nisko wycenianym w porównaniu z instytucjami notowanymi na giełdzie. W rezultacie ogłoszenie daty debiutu akcji PKO BP stało się hasłem do sprzedaży części walorów bankowych. - Im szybciej ktoś zaczął, tym lepiej na tym wyszedł - powiedział nam jeden z zarządzających OFE.

Inni są nieco ostrożniejsi w wypowiedziach. - Gdybyśmy nie czekali na PKO, mielibyśmy więcej akcji banków - powiedział Adam Chełchowski, wiceprezes PTE Credit Suisse.

O wyzbywaniu się akcji banków zdecydowała częściowo obawa przed stratami, wywołanymi oczekiwaną przeceną banków.

- Czekająca nas podaż stanowiła czynnik ryzyka - powiedział Marek Sojka z PTE PZU.

Poza tym fundusze musiały nieco ograniczyć wielkość portfeli akcji, aby nie zaburzyć ich struktury. W rezultacie udział walorów w portfelach OFE zaczął systematycznie maleć, a na dodatek fundusze nie kwapiły się z zakupami nowych walorów.

Reklama
Reklama

- Mieliśmy świadomość, że również inne OFE, a także fundusze inwestycyjne są bardzo zaangażowane w akcje - powiedział A. Chełchowski.

Zgodnie z planami ministerstwa skarbu, oferta publiczna PKO BP ma się odbyć na przełomie października i listopada. Jej wartość jest szacowana na ok. 5-6 mld zł. Co będzie potem?

Część zarządzających nie spodziewa się jakichś wielkich zmian. Zdaniem A. Chełchowskiego, po zamieszaniu wywołanym ofertą na rynek powróci trend boczny, o ile nie zaszkodzi temu sytuacja na świecie. - Nie wiadomo jeszcze, jak giełdy światowe zareagują na te wysokie ceny ropy i możliwe spowolnienie gospodarcze - powiedział.

Jednak generalnie opinie na temat zachowania się rynku po ofercie PKO BP są pozytywne. - Oferta jest na tyle duża, że resort skarbu będzie prowadził szeroką akcję marketingową za granicą - powiedział M. Sojka. - Jeśli zainteresuje ona Polską zagraniczne fundusze inwestycyjne, to zapewne wyszukają one poza PKO BP także inne atrakcyjne spółki. W rezultacie - oferta banku będzie mieć pozytywny skutek dla całego rynku.

Nie tylko zagraniczni inwestorzy mogą poprawić sytuację na rynku akcji. Także nasze rodzime fundusze mogą zdecydować się na większe zakupy. Jeśli okaże się, że nie kupiły tylu akcji, ile planowały, zostaną im wolne środki. I mogą zdecydować się wydać te pieniądze na inne spółki, choćby już przecenione banki.

Najgorszym - zdaniem zarządzających OFE - rozwiązaniem dla rynku byłoby przesunięcie oferty PKO BP. Przedłużyłoby to bowiem obecnie trwający marazm.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama