Eksport zwiększył się o 3,2% w porównaniu z I kwartałem - poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Popyt wewnętrzny niespodziewanie spadł w II kw. Wzrost PKB wyniósł ostatecznie 0,5%, co potwierdza wstępne szacunki z połowy sierpnia. Wczorajszy raport nie zwiera jednak oznak, że popyt wewnętrzny w Niemczech zastąpi eksport jako główny czynnik rozwoju. Co gorsza, eksport generujący jedną trzecią PKB też może zmniejszyć się, gdyż rekordowe ceny ropy naftowej osłabiają popyt na niemieckie towary w Stanach Zjednoczonych i Azji.
Wciąż słaby popyt wewnętrzny
- Utrzymująca się słabość popytu wewnętrznego w Niemczech mimo silnego wzrostu światowej gospodarki nie wróży dobrze na II półrocze. Wzrost PKB w minionym kwartale był zapewne szczytem cyklu koniunkturalnego niemieckiej gospodarki - powiedział agencji Bloomberga Joerg Kraemer, główny ekonomista we frankfurckiej firmie Invesco Asset Management. Podobną prognozę zawiera sierpniowy raport Bundesbanku, a uzasadniono ją tym, że rekordowe ceny ropy naftowej mogą oddalić ewentualny wzrost wydatków konsumpcyjnych.
Wydatki te, generujące ponad połowę niemieckiego PKB, w II kw. wzrosły jedynie o 0,1%, zgodnie z prognozami ekonomistów. Natomiast ogólny popyt wewnętrzny, na który składają się wydatki gospodarstw domowych, nakłady inwestycyjne spółek i wydatki rządowe, spadł już po raz trzeci z rzędu. Inwestycje niemieckich spółek zmniejszyły się o 1% w stosunku do I kw., a inwestycje budowlane nawet o 2%. - Inwestorzy wstrzymują się ze względu na słaby popyt wewnętrzny. Ryzyko inwestycyjne staje się tym większe, im bardziej drożeje ropa naftowa - uważa Herald Joerg, ekonomista z Dresdner Banku. Również Europejski Bank Centralny w sierpniowym raporcie ostrzegł, że wysokie ceny ropy "mogą spowolnić dynamikę wzrostu". Niemcy wytwarzają ok. jednej trzeciej PKB strefy euro.
Świat zwalnia