Kurs ZM Duda, od początku tego roku do 23 kwietnia, kiedy osiągnął historyczne maksimum na poziomie 133 zł, wzrósł o ponad 140% (hossa trwała też w 2003 r.) Niosły go m.in. oczekiwania co do poprawy sytuacji spółek mięsnych po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Potem przyszła chwilowa korekta i obniżył się do 110 zł, po czym znów zaczął piąć się. Jeszcze raz 133 zł akcje ZM Duda kosztowały 9 lipca. Od tego czasu spadły już o blisko 20%. Wczoraj kurs spółki obniżył się o 3,1%, do 107,5 zł.
Gorzej niż rynek
W ostatnim czasie na wartości tracą także inne spółki mięsne, które wcześniej rosły. ZM Duda jest jednak w tym gronie "liderem". W ciągu trzech tygodni walory firmy zostały przecenione o 15%, podczas gdy Indykpolu o 9%, Sokołowa o 8%, a Ekodrobu o 3%. W tym czasie indeks sektora spółek spożywczych (największy blisko 30-proc. udział ma w nim Grupa Żywiec) obniżył się o 5%, a WIG wzrósł o 0,5%.
Wpływ na to, że ZM Duda wypadają gorzej niż rynek, może mieć podaż akcji z portfela większego inwestora. Rodzina Dudów, która kontroluje 50,5% kapitału spółki, nie sprzedaje walorów. Prezes Bogna Duda--Jankowiak, która razem z prokurentami pozbyła się w styczniu tego roku 122 tys. papierów po około 53 zł, poinformowała, że założyciele firmy nie będą zmniejszać udziałów przez kolejne 12 miesięcy. Nie można jednak wykluczyć, że akcje sprzedaje np. ING TFI. Pod koniec kwietnia ten akcjonariusz pozbył się ponad 16 tys. walorów spółki i zszedł z udziałem poniżej 5% głosów. Może więc dalej sprzedać papiery bez konieczności informowania.
Szykują się emisje