"Maki" przeżywają drugą młodość, zwłaszcza wśród młodszych użytkowników komputerów. Apple udało się stworzyć prawdziwą subkulturę iPoda, którego wielkość w jednej z wersji nie przekracza karty kredytowej. Teraz wielu z nich poszukuje laptopów PowerBook, które dzięki systemowi operacyjnemu X są doskonale zintegrowane z iPodami.

Innym powodem odchodzenia od pecetów pracujących na bazie Windows są wszechobecne wirusy. Macintoshe z dużo bardziej "zamkniętym" oprogramowaniem nie były dotąd obiektem szczególnego zainteresowania komputerowych wandali. W odróżnieniu od większych komputerów, laptopy Apple mogą także konkurować cenowo na amerykańskim rynku. Według danych firmy IDC, 74% wszystkich sprzedawanych komputerów w USA to duże maszyny. Jednak na rynku laptopów popyt na Apple spowodował, że w trwającym właśnie III kwartale PowerBooki oraz iBooki to około 53% sprzedaży. Udział laptopów Apple na rynku edukacyjnym w USA osiągnął poziom 26,7%, o 4 pkt proc. wyższy niż rok wcześniej. Sukces iPodów oraz iBooków przełożył się także na bardzo dobre wyniki finansowe Apple.

Analitycy zwracają jednak uwagę, że ofensywa Apple na rynku edukacyjnym może przynieść tylko krótkoterminowe efekty. Podobnie było w latach 90., kiedy absolwenci college'ów masowo wracali do komputerów opartych na systemie Windows.

Teraz jest szansa, że uda się odwrócić ten trend - uważają przedstawiciele Apple. Wiele programów, a zwłaszcza Microsoft Office oraz Outlook, funkcjonuje dziś na obu typach komputerów. Poza tym problemy z kompatybilnością systemów MacOSX oraz Windows nie są już tak poważne, jak kilka lat temu.

Według IDC, Microsoft nie ma się jednak o co martwić. Dominacja systemu Windows na globalnym rynku komputerów jest tak duża, że nie ma szans, aby Apple mógł jej w jakikolwiek sposób zagrozić.