Reklama

Nafta Polska rozważa konwersję długu na akcje także dla ZA Puławy i ZCh Police

Warszawa, 26.08.2004 (ISB) - Prezes Nafty Polskiej Krzysztof Żyndul nie wykluczył w rozmowie z agencją ISB, że zamiana wierzytelności na akcje zakładów chemii ciężkiej może, oprócz spółek z Kędzierzyna i Tarnowa, dotyczyć także Zakładów Azotowych Puławy SA i Zakładów Chemicznych Police SA. "Nie wykluczamy możliwości konwersji wierzytelności na akcje w Policach i ewentualnie w Puławach" - powiedział ISB Żyndul.

Publikacja: 26.08.2004 16:25

Według niego, to, czy tak się stanie, będzie zależeć od ostatecznego kształtu nowego programu restrukturyzacji spółek chemii ciężkiej oraz negocjacji z wierzycielami, czyli Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) i bankami.

Żyndul powiedział też, że przy okazji konwersji wierzytelności na akcje może dojść do redukcji długu, ale będzie to przedmiotem szczegółowych negocjacji z wierzycielami.

Z danych NP uzyskanych przez ISB wynika, że łączne zobowiązania ogółem sześciu firm z sektora wielkiej syntezy chemicznej (WSCh) wyniosły na koniec czerwca 2004 roku 2.136 mln zł. Największym wierzycielem sektora jest PGNiG, któremu spółki chemii ciężkiej są winne 614 mln zł.

Zamianę wierzytelności na akcje firm chemii ciężkiej przewiduje przygotowany przez Naftę Polską aktualizacja programu restrukturyzacji firm tego sektora. "Program został przekazany Ministerstwu Skarbu i obecnie czekamy na uwagi resortu" - powiedział ISB Żyndul.

Według prezesa, jeśli program zostanie ostatecznie przyjęty, w pierwszym etapie jego realizacji do Nafty Polskiej zostaną przez Skarb Państwa wniesione podmioty z sektora.

Reklama
Reklama

"Aby Nafta Polska mogła operacyjnie zacząć wykonywać określone czynności, musi być właścicielem tych akcji bądź posiadać rozszerzone pełnomocnictwo, by podjąć stosowne działania" - powiedział Żyndul.

Jego zdaniem praktycznie jest to możliwe od zaraz i, jeśli Skarb Państwa rozszerzyłby pełnomocnictwa, NP mogłaby wybierać doradców i rozpocząć negocjacje z wierzycielami firm.

Żyndul zaznaczył w rozmowie z ISB, że aktualizacja projektu NP nie zakłada korzystania ze środków publicznych czy wprost z budżetu państwa.

"Tak naprawdę zostaje niewiele czasu na jego realizację, gdyż każdy okres koniunktury ma swój kres" - dodał prezes.

Program sprowadza się do przekształceń własnościowych firm z sektora chemii ciężkiej i wprowadzenia do nich inwestorów. Według planów NP ZA Puławy mają trafić na giełdę, a pozostałe - do inwestorów w wyniku konwersji wierzytelności i przetargów na sprzedaż ich walorów. (ISB)

Marcin Zaremba, Monika Romaniuk

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama