Dzięki rozbudowie, przepustowość katowickiego terminalu zwiększy się z obecnych 700 tys. do 1,6 mln pasażerów rocznie. Inwestycja kosztowała zarządcę portu, spółkę Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze (GTL), około 20 mln zł. Katowickie lotnisko odnotowało w I półroczu tego roku największy wzrost ruchu pasażerów ze wszystkich polskich portów. Odprawiło prawie 169 tys. osób - 92% więcej, niż w tym samym okresie ub.r. Tak duża dynamika to rezultat pojawienia się w Pyrzowicach niskokosztowych przewoźników - AirPolonii i WizzAir-u. Dotychczasowy terminal pozwalał na odprawę aż 700 tys. pasażerów rocznie. Po co więc kolejny budynek?
Zwiększyć przepustowość
- O konieczności rozbudowy przesądziła mała przepustowość godzinowa, wynosząca do tej pory tylko 250 osób - podkreśla Marek Mutke, prezes GTL. Lotnisko nie ma po prostu wystarczająco dużo miejsca na odprawy w czasie szczytu. Co więcej, katowicka spółka planuje dalsze inwestycje. - Chcemy wybudować zupełnie nowy terminal, wart 55-60 mln zł. Wszystko zależy jednak od tego, czy zdobędziemy na ten cel pieniądze - informuje M. Mutke. GTL, której głównymi udziałowcami są województwo śląskie, Węglokoks, Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze i Bank Handlowy, po siedmiu miesiącach tego roku odniosło zysk netto ok. 1 mln zł.
Inwestuje również konkurencyjne dla Katowic lotnisko Kraków-Balice. Wszystko wskazuje, że krakowski port może w tym roku odprawić nawet 750 tys. osób. Zarządca lotniska rozpisał już przetarg na powiększenie budynków, dzięki czemu Balice od 2007 roku obsłużą nawet 2 mln osób rocznie. - Chcemy dostosować terminal do wymogów układu z Schengen. Chodzi o oddzielenie pasażerów z krajów, które są sygnatariuszami układu, od reszty podróżujących. Przy okazji zwiększamy powierzchnię budynku, aby zwiększyć godzinową przepustowość - tłumaczy Adam Puczko, zastępca dyrektora ds. rozwoju inwestycyjnego w krakowskim porcie. Dostosowania do norm Schengen przeprowadzi wkrótce każdy port międzynarodowy w Polsce.
Budują też na Pomorzu